kontakt: kuba.libre
USUŃ @poczta.fm

zapiski gracza w domino
piątek, 19 maja 2017

Dokładanie 40 lat temu 19 maja 1977 roku słynny Orient Express wyruszył w swój ostatni regularny kurs na trasie z Paryża do Stambułu. Już w 1889 roku całą podróż o długości 2880 km (przez Monachium, Wiedeń, Budapeszt, Bukareszt) można było odbyć bez przesiadki z zawrotną (jak na te czasy) szybkość 80 km/h w czasie 67 godzin. Był to jedyny środek transportu bezpośrednio łączący dwa krańce Europy – wschód i zachód. Do dyspozycji podróżnych były ekskluzywne wagony sypialne i wagon restauracyjny słynący ze swej wyszukanej kuchni. Całości towarzyszył lanserski szyk pełen komfortu i bogactwa. Sprawiało to, że pociągiem podróżowali arystokraci, dyplomaci i ludzie biznesu. Nawet Hercules Poirot miejscówkę w Orient Expressie zawdzięczał znajomości z dyrektorem tej linii kolejowej. Nic dziwnego skoro swoją legendarną podróż słynny detektyw odbył w złotych latach tego pociągu. Podobno obecnie jest możliwa podróż prawie oryginalną trasą Orient-Expressu na trasie Paryża-Stambułu ale trwa trwa 6 dni i kosztuje od 7.130 EUR za osobę. Lot samolotem trwa 3 i pół godziny i kosztuje 200-300 EUR.

10 lat temu odbyłem najdłuższą podróż kolejową w moim życiu: tam i z powrotem do Rosji z przesiadką w Moskwie. Część trasy po pierwotnej trasie kolei transsyberyjskiej przebyłem w wagonie kupiejnym z 4-osobowymi przedziałami, gdzie prycze ułożone są na dwóch poziomach naprzeciw siebie, zaś a pod oknem znajduje się stolik idealny na dominową rozgrywkę, który z górnego legowiska może wyglądać tak:

Tagi: domino stolik
12:41, domino-gry , stoliki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 maja 2017

Długa podróż to wyzwanie: jak zapełnić czas podróży lub oczekiwania na dworcu czy lotnisku? Ja boję się latać więc raczej nie potrafiłbym jak prawdziwi wojownicy w czasie lotu zagrać sensownej partyjki w domino. Ale bez trudu potrafią to uczynić nieustraszeni amerykańscy generałowie w surowych wnętrzach transportowca lub zawodowi koszykarze z NBA w luksusowej salonce odrzutowca:



A może gra w domino to remedium na aerodromofobię?!

22:18, domino-gry , stoliki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 maja 2017

Kończy się kolejna deszczowy majówka. Idealna pogoda na partyjkę w barze ale raczej nie na domino pod parasolem w ogródku piwnym. Kiedyś parasol jako drogi gadżet był atrybutem władzy i pozycji. Jasna skóra była oznaką szlachetności więc dobrze urodzona dama w kapeluszu dodatkowo chroniła skórę przed słońcem za pomocą parasolki. Opalenizna była oznaką przynależności do niskiego stanu, zarezerwowaną dla odzianej w chustkę chłopki lub służącej. Parasol przeciwdeszczowy, podobnie jak domino, przywędrował z Chin za sprawą pewnego franciszkanina, który był tam w misji dyplomatycznej z polecenia papieża. Na Karaibach paraguas (czyli parasol) używa się zarówno „na słońce” (para sol)  jak i „na wodę” (para agua). Właśnie zaczyna się tam pora deszczowa więc zapewne przyda się on prawdziwym dominowym twardzielom z San Juan:

10:08, domino-gry , stoliki
Link Dodaj komentarz »