kontakt: kuba.libre
USUŃ @poczta.fm

zapiski gracza w domino

stoliki

sobota, 16 września 2017

Przez Hawanę przeszedł huragan Irma i ulice zamieniły się w rzeki. I co na to Hawańczycy? Okazuje się, że nie ma takiej siły, która odebrałaby im radość życia. Są jak biblijny Hiob. Dominus dedit, dominus abstulit. Takie podejście w ciężkich sytuacjach sprawdza się nad wyraz dobrze. Brak przywiązania do czegokolwiek. Przecież i tak wszystko może zabrać huragan lub rząd albo jeszcze inna siła, z którą walczyć nie sposób. Można szukać dobytku... Ale... Skoro moją ulicą już płynie rzeka to może popływać? A może pohasać jak w basenie? No i oczywiście napić się rumu a potem zagrać w domino po kolana w wodzie:

irma1

Powyższe zdjęcie wywołało wiele kontrowersji w sieci. Byli tacy, którzy uważali, że to sabotaż i grających należy osadzić w więzieniu... A Ty co myślisz? 

19:08, domino-gry , stoliki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 września 2017

Dziś pochwalę się dwoma pocztówkami jakie otrzymałem z HR via sms.

Dzień:

Noc:

15:15, domino-gry , stoliki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 sierpnia 2017

Pojawianie się grających w domino w teledyskach karaibskich wykonawców muzyki pop to świadectwo ogromnego znaczenia kulturowego tej gry w tamtym regionie świata. Parę miesięcy temu Pan z Karaibów podrzuciła mi link do widełoklipu w którym produkuje się szansonista Etzia a w tle pojawiają się między innymi dominowe zajawki z Jamajki. Nie pisałem o tym na blogu bo co to jest 1 milion wyświetleń na jedynym słusznym wideło serwisie. Nie pisałem też  o teledysku do utworu „Get Busy“, w którym czołowy chrypacz Paul Sean musi zwinąć piwniczno-dęsholowy melanż ponieważ przeszkadza to grającym w domino piętro wyżej seniorom. bo dorobił się tylko 61 milionów wyświetleń tamże. Ale gdy dostałem mejla do Pana Michała (nazwisko znane redakcji), że jest klip z dominem w tle, który ma już ponad 3 miliardy wyświetleń to należy temu poświęcić malutki wpis. Chodzi oczywiście o absolutnie najgorętszy hit tego upalnego lata czyli „Despacito“. Nakręcono go w grudniu 2016 roku w San Juan w dzielnicy La Perla oraz w barze La Factoria. W jednej ze scen piosenkarz Luis Fonsi oraz raper Daddy Yankee pojawiają się przy dominowym stoliku a kibicuje im portorykańska piękność Zuleyka Rivera, Miss Universe 2006:

O jakże bliska jest filozofia tego utworu i zgadzam się, że życia należy smakować despacito czyli pomalutku, spokojniutko, delikatnie i bez zbędnej napinki. Długodystansowo. Niestety bezskutecznie uczyć się tego będę po kres moich dni...

14:29, domino-gry , stoliki
Link Komentarze (1) »
piątek, 04 sierpnia 2017

Skutkiem globalnego ocieplenie w Polsce będą letnie fale upałów przerywane ulewnymi, tropikalnymi burzami, a także nawałnicami z gradobiciem oraz trąbami powietrznymi. Paradoksalnie nie czekają nas łagodne zimy. Globalne ocieplenie powoduje bowiem odsuwanie się od nas Golfsztromu, który działa dla naszej części Europy jak klimatyzacja: latem lekko chłodzi a zimą ogrzewa. Oznacza to, że w kolejnych latach należy spodziewać się coraz silniejszych siarczystych mrozów, takich jak na początku tego roku. Najlepszą receptą na ekstremalne temperatury jest wrzucenie na luz i dominowy czilałt. Zimą przy herbatce z rumem a latem w formie domina na wodzie przy zimnym piwerku:



16:25, domino-gry , stoliki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 lipca 2017

w sytuacji bez prądu gdy wszystkie domowe sposoby zawiodły w pewnym jeszcze ukraińskim grodzie zawezwano ku pomocy elektryków jakowyś (chyba z elektrowni bo tam prąd...) ci nie dawszy rady czekając na posiłki (z elektrowni skąd prąd...) wiedząc, że taka operacja jest czasochłonna zajęli strategiczne pozycje i zaczęli grać w grę; w bez prądu grę bo skąd prąd (z elektrowni chyba...) a ten znikł i był oczekiwany...     

21:54, domino-gry , stoliki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 czerwca 2017

W pokoju 207 przeszedłem w tryb offline: zero telefona, bloga, lektur obowiązkowych, muzyki klasycznej, wstawania w środku nocy, biernego słuchania discopolo, bycia w kontakcie... Prąda nie wyłączałem bo w pokoju była klima i lodówka oraz ponętna niewiasta. Wszystko sprawne. A za salon robił tam balkon. Więc spaleni słońcem siedząc w salonie zamiast grać w domino schłodzeni wstępnie wyżej wymienioną klimą sączyliśmy ze wspomnianą, gotową na wszystko niewiastą, drinki schłodzone dzięki uprzejmości wspomnianej lodówki, patrząc na leniwie sączące się w dole życie ulicy. Siga, siga. Smakować rzeczywistość tu i teraz. I znajdować czas na celebrację nawet najmniejszych przyjemności. W pierwszy wieczór otworzyliśmy szampana... a w ostatni było małe dominowe co nieco, do którego sprowokowały nas grające w domino dzieciaki w miejscu, które w sezonie po zmroku będzie robić za przyplażowe disco. Opa!

piątek, 19 maja 2017

Dokładanie 40 lat temu 19 maja 1977 roku słynny Orient Express wyruszył w swój ostatni regularny kurs na trasie z Paryża do Stambułu. Już w 1889 roku całą podróż o długości 2880 km (przez Monachium, Wiedeń, Budapeszt, Bukareszt) można było odbyć bez przesiadki z zawrotną (jak na te czasy) szybkość 80 km/h w czasie 67 godzin. Był to jedyny środek transportu bezpośrednio łączący dwa krańce Europy – wschód i zachód. Do dyspozycji podróżnych były ekskluzywne wagony sypialne i wagon restauracyjny słynący ze swej wyszukanej kuchni. Całości towarzyszył lanserski szyk pełen komfortu i bogactwa. Sprawiało to, że pociągiem podróżowali arystokraci, dyplomaci i ludzie biznesu. Nawet Hercules Poirot miejscówkę w Orient Expressie zawdzięczał znajomości z dyrektorem tej linii kolejowej. Nic dziwnego skoro swoją legendarną podróż słynny detektyw odbył w złotych latach tego pociągu. Podobno obecnie jest możliwa podróż prawie oryginalną trasą Orient-Expressu na trasie Paryża-Stambułu ale trwa trwa 6 dni i kosztuje od 7.130 EUR za osobę. Lot samolotem trwa 3 i pół godziny i kosztuje 200-300 EUR.

10 lat temu odbyłem najdłuższą podróż kolejową w moim życiu: tam i z powrotem do Rosji z przesiadką w Moskwie. Część trasy po pierwotnej trasie kolei transsyberyjskiej przebyłem w wagonie kupiejnym z 4-osobowymi przedziałami, gdzie prycze ułożone są na dwóch poziomach naprzeciw siebie, zaś a pod oknem znajduje się stolik idealny na dominową rozgrywkę, który z górnego legowiska może wyglądać tak:

Tagi: domino stolik
12:41, domino-gry , stoliki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 maja 2017

Długa podróż to wyzwanie: jak zapełnić czas podróży lub oczekiwania na dworcu czy lotnisku? Ja boję się latać więc raczej nie potrafiłbym jak prawdziwi wojownicy w czasie lotu zagrać sensownej partyjki w domino. Ale bez trudu potrafią to uczynić nieustraszeni amerykańscy generałowie w surowych wnętrzach transportowca lub zawodowi koszykarze z NBA w luksusowej salonce odrzutowca:



A może gra w domino to remedium na aerodromofobię?!

22:18, domino-gry , stoliki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 maja 2017

Kończy się kolejna deszczowy majówka. Idealna pogoda na partyjkę w barze ale raczej nie na domino pod parasolem w ogródku piwnym. Kiedyś parasol jako drogi gadżet był atrybutem władzy i pozycji. Jasna skóra była oznaką szlachetności więc dobrze urodzona dama w kapeluszu dodatkowo chroniła skórę przed słońcem za pomocą parasolki. Opalenizna była oznaką przynależności do niskiego stanu, zarezerwowaną dla odzianej w chustkę chłopki lub służącej. Parasol przeciwdeszczowy, podobnie jak domino, przywędrował z Chin za sprawą pewnego franciszkanina, który był tam w misji dyplomatycznej z polecenia papieża. Na Karaibach paraguas (czyli parasol) używa się zarówno „na słońce” (para sol)  jak i „na wodę” (para agua). Właśnie zaczyna się tam pora deszczowa więc zapewne przyda się on prawdziwym dominowym twardzielom z San Juan:

10:08, domino-gry , stoliki
Link Dodaj komentarz »
sobota, 07 stycznia 2017

Podobno było czterech króli-magów czyli idealnie do rozgrywki w Latino Domino. Ale jeden poszedł na skróty... A może to wolne miejsce czeka na Ciebie? Tylko w ten łikend uważaj żebyś nie zamarzł jak ja w Wielkim Mieście gdzie zawitałem aby zaliczyć Bal w Operze... może to Zemsta Nietoperza?

Tagi: domino
11:22, domino-gry , stoliki
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4