kontakt: kuba.libre
USUŃ @poczta.fm

zapiski gracza w domino

varia

piątek, 30 listopada 2018

Moja pani z polaka uważała science fiction za coś gorszego - tak na poziomie komiksu - a tutaj słuchacze Polskiego Radia jako książkę stulecia (1918-2018) wskazali „Solaris”. Ponieważ vox populi, vox Dei więc nie musze się już wstydzić i pokątnie czytać prozę niejakiego Philipa K. Dicka. W czasach pani z polaka nie miałem na to szans bo przed 89 rokiem wydano w Polsce całe 3 książki tego obecnie kultowego pisarza. Honorarium autorskie za wydanie w PRLu „Ubika” wyniosło całe 106 dolców. Płatne tylko i wyłącznie do łapy więc Jankes kasy nie odebrał bo musiałby przyjechać po nią na swój koszt. Chociaż dla niego byłaby to zapewne podróż do równoległej rzeczywistości godna jego twórczości. To było prawdziwe SF! Obecnie czytelnicy zadają sobie często pytanie od czego zacząć konsumować literaturę sygnowaną przez PKD? Polecam opowiadania. Napisał ich około 160-ciu bo łatwiej było mu je sprzedać niż większe utwory. Ale właśnie w większości te obłąkane fantasmagorie z opowiadań doczekały się uwagi hollywooda. Jednocześnie krótkie formy były poligonem, na którym krystalizowały się jego szalone urojenia i imaginacje nierzadko potem rozwijane w powieściach, których napisał około 45-ciu. Lubię małe formy (opowiadania, nowele, eseje, felietony) bo idealnie wypełniają czekanie na cokolwiek. Są jak dominowe rozdanie, które trwa 3 i pół minuty. Niektóre nie są warte wspomnienia, inne zapadną Ci w pamięć na całe życie, będziesz do nich wracał i analizował. Pozostaje pytanie czy androidy grają w domino?

androidhand

W „Blade Runner 2049” łowca ma dzwonek z motywem skomponowanym przez Prokofiewa. A pierwotnie w książce dzwoni z automatu telefonicznego na monety a informacji szuka w papierowym katalogu…

Tagi: domino
08:01, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 listopada 2018

Anthony Bourdain przekonał mnie, że każdy może mieć „swój idealny lokal gastronomiczny”. Dla mnie jest to bar prawie mleczny do którego zaglądam zawsze aby wzmocnić się ruskimi pierogami przed dominowaniem z Kolegą Makgajwerem. Rodzinna legenda głosi, że niegdyś można było tam zjeść pierogi lepione osobiście przez śp. siostrę mojej babci. Niestety również Antoniego już nie ma. Dopadł go czarny pies… W domino nie zagram też już z Arkiem, moim rówieśnikiem i sąsiadem z młodości. TSA, Dżem, Hłasko i piłka nożna. To był prawdziwy hipis gardzący pracą ale nie piwem. Aż po kres swych dni… (...) więc teraz gdy przed dominem pójdę na pierogi będę myślał o Tony'm, siostrze babki i Arku. Trochę tak jakbym otulił ich nieśmiertelną skórą futrzaka marsjańskiego...

Tagi: domino
18:35, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 października 2018

pisałem onegdaj, że Kolega Makgajwer w czasie wakacji zagrał z Kosmitą Młodszym w domino53: i młody padawan okazał się lepszy niż Makgajwer dzięki poradom Bezimiennego Barmana cennym jak nauki miszcza Yody; lecz Makgajwer nie był dla niego tak surowy jak Lord Vader i nie odjął mu prawicy zręcznym cięciem miecza świetlnego, lecz w dobroci swojej ojcowskiej (niech kryształ jego miecza świetlnego niewyczerpanym będzie na wieki!) odciął mu dostęp do hotelowej telewizji! ale nie pozostawił go bez rozrywki godnej młodego kosmity lecz postąpił roztropnie i prawo ucząc go posługiwać się bronią straszniejszą niż miecz czyli piórem (w wersji ćwiczebnej ołówkiem) o czym doniósł mi w wiadomości tekstowej: ha facet, odtajniłem z intergalaktycznej bazy gier układoplanetarnych grę starych miszczów z lat kiedy Skywalker walił jeszcze do pampersa, Vaderowi miecz szwankował, a kadeci obróbki skrawaniem odlatywali czasami w kosmos i chytali się z chemiczkami na orbity walencyjne... młodzi kosmici załapali momentalnie:



22:53, domino-gry , varia
Link Komentarze (1) »
piątek, 05 października 2018

Z powodu załamania się pogody będącej efektem szalejącego Zorby (tzn. cyklonu) w ostatnią (grecką) niedzielę zasiedliśmy z Muzą do partyjki TRILES przy greckim białym winie z wyprzedaży. Na greckiej ceracie trójkątne kafelki prezentowały się zacnie. Grę w trybie last minute zabrałem na posezonowy wyjazd do Grecji bo przypomniała mi o tym partyjka w Triomino nad jeziorem w pewną letnią noc. Gra i wino okazały się najlepszym lekarstwem na początek greckiej jesieni. Prezentowany poniżej zestaw to egzemplarz odautorski czyli samoróbka wykonana i podarowana mi przez autora tej gry. Kafelki są tak samo wykonane jak takie magnesiki pamiątkowe z widoczkiem z wakacji:

Od lat namiętnie zbieramy takie magnesiki jako minimalistyczne wspomnienie z podróży: mamy nimi pokrytą pokrytą całą lodówkę, specjalną, wykonana własnoręcznie tablicę oraz cześć drzwi wejściowych...

Tagi: domino Triles
17:20, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 września 2018

Specjalnie na długą podróż autobusową do Grecji nauczyłem się układać kostkę 4x4x4 zwaną Zemstą Rubika. W zasadzie to musiałem opanować 3 dodatkowe algorytmy bo resztę znam z tradycyjnej kostki. Kostkę tę zwaną też Master Cube dostałem w tym roku od córki na Dzień Ojca tuż po przyjeździe z Grecji. W zeszłym roku dostałem kostkę 3x3x3 bo poprzednia się rozleciała od mojego kręcenia tuż przed wyjazdem do… Grecji przez dwoma laty. Wówczas już w Grecji zakupiłem chiński erzac za 1,5 euro, z którego przy energicznym pokręcaniu wylatały środkowe zaślepki. W filmie „Snowden” tytułowy bohater właśnie pod taką zaślepką w Kostce Rubika ukrył kartę pamięci z super tajnymi danymi aby je przeszmuglować z ekstra tajnej bazy: 

piątek, 07 września 2018

Ma być miło i przyjemnie, niezależnie co się dzieje, przy każdej pogodzie… Po duńsku, na bogato to wieczór przy kominku z grzanym winem. Polska siermiężno-budżetowa wersja to butelczyna siwuchy śledząc w telewizorni zmagania profesjonalnych harataczy w gałę. A według Kuby Libre wygląda to jak poniżej:



Tagi: domino
08:39, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 31 sierpnia 2018

Kolega Makgajwer w ramach kanikuły odwiedził wyspę, co to ją tak samo nazywają jak miał na nazwisko Janek, ten od psa Szarika. I tam oskoma go naszła ogromna aby w domino sobie pograć więc przymusił do niewinnego sparingu jednego z synów swoich. I wygrywał był ale niepodziewanie pojawił się Niewierny Barman i dzięki jego podszeptom syn jego zwyciężył był po trzykroć. Ergo Kolega Makgajwer pozwał Niewiernego Barmana na rewanż. Ale ten famulus Bachusa niewiadomego imienia i pochodzenia wymówił się niepisanym zakazem jaki na nim ciążył ze strony hotelowego rządcy. Nazajutrz okazało się, że miejscowy podczaszy to znany hazardzista, który dorabia sobie ogrywając turystów we wszystko nawet w bierki...

A Kubuś Puchatek podsumował to tak:
Nie ufajcie barmanowi
Bo was zrobi, bo was zrobi…

Tagi: domino
14:29, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 sierpnia 2018

Gdzieś nad jeziorem miałem szansę zagrać jedną partyjkę w TRIOMINOS. Fajna gra dominowa gdyby nie żmudne liczenie punktów prawie jak w moich "ulubionych" scrabblach. Więc raczej nie kupię a dominomaniakom polecam raczej TRILES. Bo punktów liczyć nie trzeba...

poniedziałek, 16 lipca 2018

Na wczorajszy finał w harataniu w gałę nie załapały się takie tak znamienicie opłacane tuzy wśród kopaczy jak Ronaldo, Messi, Neymar czy Lewadowski ale na murawie pojawił się sowicie opłacany trubadur Will Smith (rocznik ‘68). Jako gwiazda części artystycznej. Mnie podobał się  on w filmie „W pogoni za szczęściem”, który wszedł na ekrany w 2006 roku. Aktor specjalnie na potrzeby tej roli nauczył się układać kostkę Rubika od ówczesnego rekordzisty świata w układania kostki z zawiązanymi oczami, który opracował własną metodę dla początkujących. Potem w jakimś tokszole Will Smith ułożył kostkę w czasie 58 s. Również w 2006 roku pojawił się prototyp kolejnego klonu wynalazku Erno Rubika nazwany przez wynalazcę Bump Cube (potem znana również jako Mirror Blocks lub Mirror Cube). Ostatnio dałem ją do ułożenie nastolatkowi, który przechwalał się, że tradycyjną kostkę układa nawet w 15 s. Ale Mirror Cube nie udało mu się ułożyć ani razu, pomimo że do jej ułożenia potrzebna jest taka sama wiedza jak do zwykłej kostki, bo jej działanie oparte jest na takim samym mechanizmie. „Pycha kroczy przed upadkiem…” Dowodzi to jednak, że warto grać w odmiany gier dobrze już znanych. Szczególnie sprawdza się to w przypadku gier w domino. Ciekawe czy Will Smith poradziłby sobie z taką kostką:

piątek, 06 lipca 2018

Będąc na wakacjach w moim greckim Balbec chciałem przeczytać coś pomiędzy Joyce’em a Proust’em. W roku gdy nie zostanie przyznana literacka Nagroda Nobla, choć może to i dobrze bo po przyznaniu jej piosenkarzowi oczekiwałem, że Oskary zaczną dawać za filmy na jutjubie, mój wybór padł na Mario Vargasa Llosę. "Rozmowa w Katedrze" swego czasu mnie urzekła. A sięgnąłem po nią bo w latach 70. XX wieku w Polsce czytano tę książkę wcale nie poprzez dzieje Peru, tylko jako opis ówczesnej polskiej rzeczywistości. I dlaczego wówczas cenzura tego nie zauważała? Tym razem wybrałem „Travesuras de la Niña Mala“ bo spodobał mi się polski tytuł a szczególnie słowo szelmostwa. Zresztą tuszę, że każdy el niño bueno jak i prawdziwy macho w głębi duszy chciałby się znaleźć pod wpływem dominacji niegrzecznej dziewczynki:

Tagi: domino
14:57, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9