kontakt: kuba.libre
USUŃ @poczta.fm

zapiski gracza w domino

varia

poniedziałek, 06 sierpnia 2018

Gdzieś nad jeziorem miałem szansę zagrać jedną partyjkę w triominos. Fajna gra dominowa gdyby nie żmudne liczenie punktów prawie jak w moich "ulubionych" scrabblach. Więc raczej nie kupię a dominomaniakom polecam raczej triles. Bo punktów liczyć nie trzeba...

poniedziałek, 16 lipca 2018

Na wczorajszy finał w harataniu w gałę nie załapały się takie tak znamienicie opłacane tuzy wśród kopaczy jak Ronaldo, Messi, Neymar czy Lewadowski ale na murawie pojawił się sowicie opłacany trubadur Will Smith (rocznik ‘68). Jako gwiazda części artystycznej. Mnie podobał się  on w filmie „W pogoni za szczęściem”, który wszedł na ekrany w 2006 roku. Aktor specjalnie na potrzeby tej roli nauczył się układać kostkę Rubika od ówczesnego rekordzisty świata w układania kostki z zawiązanymi oczami, który opracował własną metodę dla początkujących. Potem w jakimś tokszole Will Smith ułożył kostkę w czasie 58 s. Również w 2006 roku pojawił się prototyp kolejnego klonu wynalazku Erno Rubika nazwany przez wynalazcę Bump Cube (potem znana również jako Mirror Blocks lub Mirror Cube). Ostatnio dałem ją do ułożenie nastolatkowi, który przechwalał się, że tradycyjną kostkę układa nawet w 15 s. Ale Mirror Cube nie udało mu się ułożyć ani razu, pomimo że do jej ułożenia potrzebna jest taka sama wiedza jak do zwykłej kostki, bo jej działanie oparte jest na takim samym mechanizmie. „Pycha kroczy przed upadkiem…” Dowodzi to jednak, że warto grać w odmiany gier dobrze już znanych. Szczególnie sprawdza się to w przypadku gier w domino. Ciekawe czy Will Smith poradziłby sobie z taką kostką:

piątek, 06 lipca 2018

Będąc na wakacjach w moim greckim Balbec chciałem przeczytać coś pomiędzy Joyce’em a Proust’em. W roku gdy nie zostanie przyznana literacka Nagroda Nobla, choć może to i dobrze bo po przyznaniu jej piosenkarzowi oczekiwałem, że Oskary zaczną dawać za filmy na jutjubie, mój wybór padł na Mario Vargasa Llosę. "Rozmowa w Katedrze" swego czasu mnie urzekła. A sięgnąłem po nią bo w latach 70. XX wieku w Polsce czytano tę książkę wcale nie poprzez dzieje Peru, tylko jako opis ówczesnej polskiej rzeczywistości. I dlaczego wówczas cenzura tego nie zauważała? Tym razem wybrałem „Travesuras de la Niña Mala“ bo spodobał mi się polski tytuł a szczególnie słowo szelmostwa. Zresztą tuszę, że każdy el niño bueno jak i prawdziwy macho w głębi duszy chciałby się znaleźć pod wpływem dominacji niegrzecznej dziewczynki:

Tagi: domino
14:57, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 kwietnia 2018

Określenie szalony kapelusznik wiąże się z tym, że przedstawicieli tego zawodu trapiły takie dolegliwości jak drżenie mięśni, dezorientacja oraz zaburzenia mowy. Powodem tego było wdychanie oparów rtęci podczas wyrobu filcowych kapeluszy co powodowało nieodwracalne zmiany w ich mózgach. Natomiast ciężko określić szalonym stylem jazdy to co prezentuje na drodze kierowca zwany kapelusznikiem. A jak szalony styl gry prezentują dominowi kapelusznicy?



Tagi: domino
19:52, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 kwietnia 2018

Kamil Stoch zdradził, że po zakończeniu kariery skoczka narciarskiego, chce zostać profesjonalnym piłkarzem. Podobno trwają już negocjacje z Liverpool F.C., którego jest zagorzałym kibicem. Szukanie nowych sportowych wyzwań po zakończeniu kariery w dyscyplinie, w której osiągnęło się już wszystko jest popularne. Adam Małysz próbował swych sił w rajdach samochodowych a Michael Jordan grał w baseball oraz golfa. Jednak nasz obecny król skoczni chce iść droga podobną jak Usain Bolt. Najszybszy człowiek świata deklarował to już od dawna bo bycie piłkarzem było jego marzeniem w dzieciństwie, a jego ulubionym klubem jest Manchester United. Na razie 10 czerwca 2018 roku Jamajczyk na stadionie Old Trafford zagra w meczu charytatywnym ale nie tak dawno spekulowano o jego grze w jakimś cieplejszym klimacie niż Europa. Na razie trenował z zawodnikami Borussii Dortmund.
Wierzę, że Kamil Stoch jest fizycznie przygotowany do nowego wyzwania. Jednak w obecnym sporcie liczy się również przygotowanie mentalne. Osobiście polecam domino, przy którym ładuje akumulatory Usain Bolt podobnie jak wcześniej relaksowali się król futbolu Pele czy Denis Law (była gwiazda Manchester United).

niedziela, 28 stycznia 2018

grę idealną już znalazłem lecz nadal poszukuję cucina perfetta; niby łatwe w czasach gdy każdy bieda-dyskont oferuje bataty, ananasy i inne frykasy...
cucina povera; z pozoru to określenie pejoratywne; ale genetycznie to styl gotowania bardzo kreatywny, pełen sezonowych, miejscowych i nierzadko endemicznych warzyw i owoców, oparty na oliwie i serach; oszczędny w serwowaniu mięsa, w zamian chętnie korzystający z ryb i owoców morza, jeżeli jakieś są akurat pod ręką; preferujący domowe wina własnej produkcji lub pozyskane w drodze dobrosąsiedzkiego barteru; bardzo ściśle związany z porą roku i tradycją regionu; idealny starter do partyjki domina...

Tagi: domino
14:27, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 stycznia 2018

twój fon zawiera backup twojej duszy
uśmiechnięte selfie
zdjęcie z wakacyjnego melanżu
zastygłe chwile szczęścia
nakręcony fragment koncertu
maile od matki, żony, kochanki
świadectwa pokus i grzechu w historii przeglądarki
sobotnie zaproszenie na łotsapie
pretensje i zachwyty zaklęte w emotikonkach;
zawsze w zasięgu,
powierzasz mu swoje tajemnice
nawet twoje dominowe kamienie:

ale
fon to ty
więc
złodziej twojego fona może stać się tobą
wejdzie w twoje buty
nie dowie się nikt
gdy w końcu się spostrzegą, już będzie po...
[... Dmitrij Głuchowski „Tekst“]

Tagi: domino
11:42, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 grudnia 2017

stara marynara i sprane dżiny to godne szaty na piątkowe, prekariackie dominowanie; w końcu dżinsy powstały prawie 150 lat temu jako powszednie a nawet wręcz robocze wdzianko dla kowbojów czyli wiejskich freelanserów; dlatego klasyczne męskie dżinsy powinny mieć taką piątą, małą kieszonkę; jej oryginalna nazwa to watch pocket; powstała ona z myślą o wspomnianych już kowbojach, którzy dotąd nosili zegarki z dewizkami przechowując je w kieszonkach swoich kamizelek; dzięki tej innowacji czasomierze przeskoczyły w dżinsy; pozwalało to trzymać delikatne zegarki blisko talii gdzie były lepiej chronione niż w luźnej kamizelce; taka mała, historyczna spuścizna po czasach gdy nie było zegarów naręcznych; gdy się już pojawiły uznano je za mega-nie-męskie i prawdziwi mężczyźni traktowali je pogardliwie twierdząc, że „prędzej kieckę nosić będą niźli zegarek naręczny“; dopiero powszechne ich stosowanie przez żołnierzy w czasie I wojny światowej sprawiło, że wyparły stopniowo zegarki kieszonkowe... wychodzi jednak na to, że do dżinsów pasuje tylko i wyłącznie zegarek kieszonkowy! to idealny dodatek do dominowej stylówy i dlatego gdy wybieram się na małe dominowe conieco towarzyszy mi napędzany sprężyną, cykający, kieszonkowy zegarek Mołnija z mini dewizką w radzieckim stylu:

 
Tagi: domino
05:01, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 listopada 2017

... budzik w komórce, potem zegar na desce rozdzielczej samochodu, w pracy zegar na ekranie monitora, w domu: najpierw zegar na mikrofalówce a potem na dekoderze telewizyjnym...  po co komu zegarek? jako bransoletka do kompulsywnego potrząsania i poprawiania na ręce?  time is money więc w czasach produktów jednorazowego użytku są tacy, którzy zapłacą prawdziwą fortunę za napędzany sprężyną, ręcznie złożony szwajcarski chronometr z limitowanej serii bo w cenę wliczony jest prestiż i przynależność do świata wybrańców; bo zegarek to gadżet, który ma robić wrażenie i wyglądać kozacko! działa więc parę stron internetowych, których użytkownicy specjalizują się w identyfikowaniu zegarków na nadgarstkach celebrytów; jak żyć? co kupić? na pewno nie wstyd nabyć i z godnością użytkować plastikowego elektronika za 2,5 euro! ale obnosić się na nadgarstku z podróbkę szwajcara „prawie jak rolex“ to... lecz de gustibus non est disputandum...
a jaki zegarek pasuje na wieczorne dominowanie w pubie?

Tagi: domino
14:34, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 października 2017

Całkiem niedawno swoje 70. urodziny obchodził Brian Johnson, wokalista AC/DC. W zeszły roku musiał zaprzestać koncertów bo groziło mu to całkowitą głuchotą. Zapowiedział, że nie przechodzi całkowicie na emeryturę ale komentował to m.in. tak: „I'm just thankful really that I came out of it in one piece"
Odkryłem AC/DC w czasach „Back in Black“. To był ich pierwszy album z nim na wokalu. Mocne wejście. Płytę sprzedano w ilości blisko 50 milionów egzemplarzy, a na liście wszech czasów ustępuje ona jedynie legendarnemu "Thrillerowi" Michaela Jacksona. Według mnie zawsze wyglądał bardziej jak typowy angielski proletariusz niż gwiazda rocka. Taki, który w każdy piątek po pracy w pobliskiej kopalni, idzie spotykać się z emerytowanym ojcem w pubie, aby napić się piwa i zagrać partyjkę domina:



Powyższe zdjęcie zostało zrobione w Clavering Avenue Social Club w Dunston w połowie lat 80-tych. Brian Johnson (w środku) jest obecnie mniej więcej w tym samym wieku co wówczas jego ojciec Alan (po prawej).

Tagi: domino
08:50, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8