kontakt: kuba.libre
USUŃ @poczta.fm

zapiski gracza w domino

rum

piątek, 10 sierpnia 2018

Gdzieś nad jeziorem zagraliśmy jedną partię w triominos. Ale o tym już było... Lecz potem Muza zaproponował, żebyśmy zagrali 4x7 czyli Matadora na cztery ręce. Dwie nastoletnie Nimfy się zgodziły i rozegraliśmy bliżej nieokreśloną ilość rozdań czego nie przerwał nam zmrok, który rozświetliliśmy doraźnie świecznikiem uczynionym z naprędce acz chętnie dopitej przeze mnie butelki bachusowego nektaru. Oczywiście Nimfy wiodły prym w grze więc gdy i Muzie znudziło się nieustanne przegrywanie nauczyłem je grać w 10,5 a potem w 7.Roninów aby jeszcze dominowo trochę się wzajemnie mężnie ponaparzały...

Wolę nazwy 7.Roninów niż Magnificient Seven oraz 10,5 niż Virtual Stone. 7.Roninów z przekory a 10,5? Bo dobrze kojarzy mi się z piwem o takiej nazwie. Tłumaczyłem to już we wpisie na tym blogu. Wspominałem tam też o drugim kultowym piwerku z tego okresu czyli EB. I ono po latach pojawiło się ponownie w sprzedaży w Polsce. I takie właśnie „nowe“ EB miałem okazję doręczyć znajomemu Niemcowi, który specjalnie zamówił je z Polski aby zabrać na wyprawę na Nordkapp. I takie właśnie „nowe“ EB chłodzi się właśnie w mojej lodówce... Czego i Wam przy tym upale życzę!

Tagi: domino
16:45, domino-gry , rum
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 czerwca 2018

trzeba opuścić pięterko nad winnicą
szkoda że nie fermentują tu dominowego wina

ale w końcu to weingut a nie lagar
może choć jedno z win które wiozę będzie pretekstem do partyjki domina

Tagi: domino wino
11:23, domino-gry , rum
Link Dodaj komentarz »
sobota, 03 lutego 2018

Onegdaj spojeni dominowym melanżem siedzieliśmy obok ratusza z XV wieku i podziwialiśmy jak para mieszana tajnos agentos stoi na straży prawa w temacie spożywanie alkoholu w miejscu publicznym. Kolega Makgajwer nawet skomentował to rozgrywające się tuż obok żenujące zajście wyrażając głośno swoją dezaprobatę. Trochę to dziwne gdy rządzący w trosce o wychowanie w trzeźwości uchwala kolejne ukazy lecz nie brzydzi go kasa z akcyzy i podatków, który w kraju nad Wisłą leżącym na tzw. pasie wódki wynosi 75% ceny tego produktu. Może dlatego prawo uchwala się zimą a nie w sezonie piwkowania pod chmurką.
W Polsce od dłuższego czasu trwa dyskusja na temat picia piwa w miejscach publicznych. W USA nielegalne jest nawet poruszanie się z otwartą butelką alkoholu. W pewnych wypadkach policja przymyka jednak oko, czy to w przypadku kampusów uczelnianych, wielkich sportowych wydarzeń czy gdy trzyma się butelkę w ukryciu np. w kultowej papierowej torebce. Do takich wyjątkowych wydarzeń należy tailgate party czyli dosłownie impreza na klapie bagażnika. Jest to piknik podczas, którego grilluje się i konsumuje napoje alkoholowe przyniesione przez samych uczestników. Jest to więc impreza składkowa bez komercyjnych budek z żarciem i piciem. Odbywają się one na parkingach przed stadionami, przed meczami lub koncertami i od czasu do czasu po ich zakończeniu. Jej uczestniczy socjalizują się również grając w gry zręcznościowe lub stolikowe, w tym również w domino:

19:57, domino-gry , rum
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 lipca 2017

Czech, żeby robić nic idzie do piwiarni i… pije piwo. A Kurd? Analogicznie: idzie do czajchany i… pije czaj. Lecz czajchana to nie nasza herbaciarnia. U nas to  raczej miejsce dla małolatów, chcących poplotkować kobiet lub pary zakochanych. Tam do czajchany niewiasty mają wstęp wzbroniony. Młodzież też nie jest tam raczej mile widziana. Czajchana przypomina raczej dom gry dla panów w sile wieku: świeżo parzony czaj to pretekst, żeby pograć w domino lub tryktraka. Nie jest to jednak szulernia a raczej klubokawiarnia. Bowiem hazardu zakazują tam surowa wiara i obyczaje. Pomieszczenie wypełnia gwar męskich rozmów i śmiechów, w którym nikną odgłosy kładzionych na stołach kamieni domina oraz toczących się po drewnianych planszach kości. Gdzieś w kącie szumi telewizor a ze zdjęć na ścianach przyglądają się obecni i dawni herosi. Trochę tak jak w sali do języka polskiego obwieszonej podobiznami tuzów naszej literatury, a która popołudniami robiła za szkolną świetlicę. Bo czajchana to nie jest elegancka nowojorska knajpa lub lanserskie bistro ze paryżewa. Tutaj nie trzeba rezerwować miejsc na tydzień naprzód. Tanie, plastikowe, ogrodowe krzesło znajdzie się dla każdego pana, który chce napić się herbaty i spróbować swych sił przy dominowym stole.

20:20, domino-gry , rum
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 czerwca 2016

Z Grecji przyjechało z nami upalne lato. Na taką okoliczność przyrody do partyjki domina polecam yerbę na zimno czyli terere. Zimnoparzenie można stosować również do tradycyjnej herbaty. Otrzymujemy herbę o znacznie delikatniejszym, gładszym oraz słodszy smaku. Zimna lub lodowata woda wyciąga z liści herbacianych całkiem odmienny balans smakowy ale również znacznie mniej goryczy. Yerbę parzę wodą z zamrażalnika w specjalnie kupionym do tego celu stalowym kubku. Zalewam, trochę czekam i siorbię cichutko przez rurkę. Ale można oczywiście siorbać zimnego browara...

piątek, 17 czerwca 2016

Łączenie wina z potrawami to sztuka wypracowana w ciągu wieków przez znawców wina i mistrzów sztuki kulinarnej. Jakie więc wino dobrać do partyjki domina? Najlepiej takie, do którego nie potrzeba kieliszków ale wystarczą szklanki. W Grecji przy wyborze posługuję się taką regułą: prawdziwy dominowy nektar będzie tani oraz powinien mieć na nalepce opisy tylko po grecku. O ile kolor wina można poznać wzrokowo to w celu właściwego doboru przygotowałem sobie mikro słowniczek winiarski grecko-polski.

Przykłady

półsłodkie stołowe czerwone wino

wino
czerwone wytrawne stołowe

Mało doświadczonym na pewno będzie smakował jakiś Imiglykos (ημίγλυκος). Osoby z pewnym obyciem winiarskim zapewne wybiorą jakieś wino wytrawne (ξηρός). Ale prawdziwi twardziele powinni sięgnąć po wino Retsina (Ρετσίνα).

Tagi: domino wino
20:45, domino-gry , rum
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 listopada 2015

jestem miłośnikiem kawy zbożowej z kawiarki; zacząłem ją tak parzyć bo pozazdrościłem żonie tego łykendowego rytuału porannej kawy; bo rozpuszczalna zbożówka wydawała mi się taka dziecinnie-kolnijna a ja chciałem, pragnąłem żeby moja zbożówka była taka siermiężno-szwejowa; jednym słowem żeby „kłuła-w-janka”; a desperacka próba zaparzenia takiej kawy w metalowym, łesternowym czajniku, w którym dotychczas przyrządzałem kawę rozpuszczalną, zakończyła się erupcją fusów; polecając innym przygotowywanie nieśmiertelnej kujawianki w makinetce mam na koniec jedną ważną radę: zbożówką wypełniamy tylko połowę filtra na kawę! ale dodatkowo można dodać przyprawy: cynamon, kardamon, goździki; i pić z mlekiem, i posłodzoną miodem; wspaniały dodatek do dominowej partyjki w stylu wintidż...

zbozowaidomino

piątek, 24 października 2014

– Pucharek wina? Białe, czerwone? Wina jakich krain zwykł pan pijać o tej porze?
– Najuprzejmiej... jestem niepijący...
– Szkoda! Zatem ma pan może ochotę na partyjkę kości? Czy też woli pan jakąś inną grę? Karty, domino?
– Nie gram – odrzekł umęczony już bufetowy.
– To bardzo źle – stwierdził gospodarz. – Cóż, jeśli wolno, przyzna pan, że kryje się coś niedobrego w mężczyznach, którzy unikają wina, gier, towarzystwa pięknych kobiet i ucztowania. Tacy ludzie albo są ciężko chorzy, albo w głębi duszy nienawidzą otoczenia. Co prawda zdarzają się wyjątki. Wśród tych, z którymi wypadało mi ucztować, zdarzali się od czasu do czasu niewiarygodni szubrawcy!

fragment rozmowy Wolanda z niepijącym kierownikiem bufetu z teatru Varietes, który swego czasu oferował jesiotra drugiej świeżości (Michaił Bułhakow „Mistrz i Małgorzata”)

Tagi: domino
08:22, domino-gry , rum
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 lipca 2014

W lipcu pojawia się na parapecie żinżinio według mojej żony. 1,5 kilograma wiśni. 1 litr wódki (lub rumu). Zero cukru. Zero pestek. Można zlewać po 2 miesiącach. "Pijane" wiśnie najlepiej smakują w postaci czekoladowego fondue. Ale ja wolę je powtórnie zalać okowitą i poczekać aż zimową porą pojawią się znajomi na domino. Wtedy drugie zalanie dobrze wchodzi jako Cherry Libre czyli wiśniówa 2.0 z colą. Pierwsze, dziewicze zalanie wzorem Portugalczyków można zagryzać kostką czekolady. Tam żinżinio podaje się w czekoladowych kieliszkach. À sua saúde! 

Tagi: domino rum
19:22, domino-gry , rum
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 listopada 2013

Postpegerowska wieś w haitańskim wydaniu to osiedle budek zbudowanych z-czego-się-tylko-da z przewagą byle-czego i blachy falistej, w pobliżu nieczynnej obecnie rafinerii trzciny cukrowej, należącej do pana zza wielkiej wody. Jej mieszkańcy jedyne czego mają w nadmiarze to słońce i dużo wolnego czasu. Więc spędzają słoneczne dni leniwie konsumując miejscowy samogon przy wtórze stukotu dominowych kości, kładzionych na stole wykonanym specjalnie do tego celu. I właśnie taka sielanka utrwalona jest w jednym z odcinków nowej serii programów podróżniczych „Boso”. Domino pojawiało się już w starszych odcinkach, gdy nazywało się to „Boso przez świat”. Ale pierwszy raz jest jednym z ważniejszych motywów a dominowymi kamieniami szeląta sam autor-podróżnik. Dominowy melanż wciąga go tak bardzo, że konsumuje przy tym miejscowy rum, którego tajniki produkcji pokazuje i objaśnia w sposób tak szczegółowy, że widz czuje zapach gyrującego zacieru (…) salud, amor y dinero!

(...) z żalem stwierdzam, że mnie Karaiby według bosonogiego podróżnika rozczarowują: sztampa i stereotypy okraszone wyeksploatowanymi w poprzednich seriach żartami; ślamazarne tempo wzmacniają jeszcze dłuuuuugie reklamy w środku programu; ciągnie się to jak guma ze majtek: z 6 odcinków powinno się zmontować co najwyżej 2 (...) przyznaję, że „Boso przez świat” obudziło moje zainteresowanie dalekimi krajami: zacząłem oglądać programy podróżnicze, sięgnąłem po takowe lektury, byłem na spotkaniach z autorem; rozwinąłem się i oczekiwałem, że program „Boso” też się rozwinie, stanie się wersją 2.5 programu "Boso przez świat"; niestety tak się nie stało, co zwiastowało odejście cyklu z telewizji publicznej; w XXI wieku kto stoi w miejscu ten się cofa: z TVP do TV Plus (...)

Tagi: domino rum
17:20, domino-gry , rum
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2