kontakt: kuba.libre
USUŃ @poczta.fm

zapiski gracza w domino

piątki

sobota, 03 października 2015

Na koniec wakacji, które dla mnie trwają od Dnia Dziecka do rozpoczęcia roku akademickiego, chcę pochwalić się drugą pocztówką z wakacji jaką otrzymałem. Układ kamieni na stole, przy którym zasiedli małoletni synowie mojego kolegi (soczki znanej polskiej marki) wraz z nim (piwo zagraniczne), przypomniał mi o dwóch grach w piątki, w których każdy dublet to spinner: Five Up oraz Horse Race. O pierwszej już pisałem więc parę słów o drugiej. W zasadzie mają one prawie takie same zasady i „punkt ściele się w nich gęsto“. Różnica polega na tym, że w Horse Race dołożono jedną zasadę: jeżeli gracz dokłada dublet lub "punktuje" ma prawo kontynuować grę czyli zgrać kolejny kamień. Dzięki temu sytuacje w tej grze zmieniają się szybko a rozgrywka jest emocjonująca jak... wyścigi konne. Ten komercyjny potencjał dostrzegł niejaki Ferman C. Rice wydając tę grę w 1990 roku pod zastrzeżoną nazwą RaceHorse w formie kompletu 28 kamieni, które zamiast kropek miały cyfry. Podobno miało to ułatwiać liczenie punktów, które w tej grze nie jest proste. Oznacza to, że gra w nią za pomocą kamieni z kropkami to wersja piracka czyli dominowa hackerka...



Tagi: domino five
17:18, domino-gry , piątki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 lutego 2013

W zasadzie we wszystkie gry w piątki można grać parami czyli dwóch na dwóch. Ale tylko jeden wariant takiej rozgrywki zyskał dostateczne uznanie w oczach graczy i dorobił się nazwy własnej (a nawet kilku nazw). Bowiem niepisana zasada mówi, że gra w domino staje się popularna jeżeli dorabia się własnego imienia. Tak jest w przypadku Seven Rocks. Co ciekawe używa się również nazw Decimal, Texas Dominoes oraz Single Spinner. W zasadzie jest  to takie "2w1" czyli połączenie All Fives i Latino Domino. I taki właśnie mix gwarantował, że miała ona przez lata wielu wielbicieli – od farmerów z Oklahomy po 36. Prezydenta USA Lyndona B. Johnsona. Obok gry w pokera Pan Prezydent przedkładał ten sposób czilałtowania nad takie tradycyjne formy amerykańskiego relaksu jak gra w golfa czy też kręgle. Na swoim ranczu w Teksasie wraz ze swoim bratem i przyjaciółmi oddawał się dominowaniu od rana do wieczora. Wiadomo, że był to typ zwycięzcy więc cieszyły go tylko wygrane (o czym już pisałem).
W Seven Rocks do liczenia punktów można używać krybydża ale bardziej amerykańskie jest prowadzenie punktacji za pomocą specjalnych liczydeł jak panowie na fotografii poniżej.

Tagi: domino five
09:15, domino-gry , piątki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 stycznia 2012

Five Up to gra kolejna gra w piątki, która narodziła się USA. Gra się w nią prawie tak samo jak w All Fives z jedną różnicą: każdy dublet w tej grze może być spinnerem. Gra ta była bardzo modna wśród panów ze śmietanki towarzyskiej San Francisco w latach 50-tych i 60-tych ubiegłego stulecia. Dlatego nazywana jest West Coast Dominoes czyli Domino z Zachodniego Wybrzeża. Jednak bardziej przyjęła się nazwa Five-up, którą nadał jej Dominic C. Armanino, o którym pisałem już poprzednio. Uważany jest on powszechnie za twórcę tej gry. Myślę jednak, że ten pan jako pierwszy skodyfikował i opublikował grę, w która była bardzo popularna w tamtym okresie w San Francisco, a którą gracze nazywali po prostu grą w domino. To dziwne, że gra, której korzeni należy szukać w pubach robotniczych dzielnic Londynu znalazła uznanie w klubach amerykańskiej socjety. Członek takiego klubu w San Francisco był wówczas automatycznie uważany za dominowego gracza. W weekendy sale klubów golfowych zamieniały się w dominiarnie. Zaś w tygodniu zabiegani menadżerowie, prawnicy i bankowcy grali w porze lunchu. Spragnieni sławy mogli zmierzyć się w licznych turniejach. Grano również jak w pokera na pieniądze. Szczególnie modna była gra parami. W dobrym tonie była gra dominem z kości słoniowej w cenie ponad 100$ za komplet. Relacje z rozgrywek ukazywały się w kronikach towarzyskich wielu gazet. Restauracje i kluby otwierały specjalne sale dla tych, którzy chcieli grać w domino w porze lunchu. Chętni mieli w nich duże stoły do gry dla czterech osób. Jedzenie umieszczano zaś obok graczy na małych stoliczkach, z których mogli podjadać przy wtórze stukotu kamieni domina.

Five Up

Tagi: domino five
15:26, domino-gry , piątki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 września 2011

Sniff to gra o mechanice pomiędzy Muggins a All Fives. Praktycznie wszystkie kamienie dokładamy na wschód lub zachód jak w Muggins a tylko dwa mają prawo wylądować na północ i południe od spinnera (po jednym na każdą stronę świata). Podobnie jak w All Fives gra nie musi rozpoczynać się od spinnera (dubletu). Ale pierwszy dublet na stole staje się spinnerem zwanym w tej grze sniff. Kładzie się go jednak jak zwykły kamień czyli w linii z pozostałymi (i tak też zlicza). Pozostałe dublety dokładamy do łańcucha pionowo (licząc wszystkie oczka na dublecie). Jest to gra z ułomnym spinnerem, który może mieć króciutkie skrzydełka.

Sniff nie jest grą popularną. Dlatego jest wiele niedomówień co do jej zasad. Wielu uważa nawet , że nie jest to niezależny wariant gry w piątki ale alternatywna nazwa dla All Fives. Ja sądzę, że są w błędzie. Myślę, że jest to samodzielna gra o unikalnej mechanice, którą można zastosować także w innej grze na punkty. Regułę ułomnego spinnera na pewno warto wypróbować w grze piątkopodobnej, kreując w ten sposób jej nowy, alternatywny wariant.

Sniff

Tagi: domino five
20:22, domino-gry , piątki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 marca 2011

Nie mam wątpliwości, że najbardziej amerykańską grą w piątki jest All Fives. Na początku XXI wieku właśnie w tej formule odbywają się zawodowe turnieje „o milion zielonych”, które organizuje Professional Domino Association (PDA). Trywializując gra ta to taki Muggins ale grany z jednym spinnerem. Niewątpliwie powstała w angielskich pubach ale popularność zyskała dopiero po przeprowadzce za wielką wodę. Wynikiem emigracji była amerykanizacja: zrezygnowano z „zasady Mugginsa” a kribydż (cribbage) zastąpiono zapisem krzyżykowo-kółkowym na skrawku papieru. I właśnie w takiej formie trafiła na portale internetowe z grami on-line.

Jest to gra bardzo ciekawa, która dzięki zastosowaniu spinnera z gry 2D przekształciła się w grę 4D. Początkującym może sprawić nieco kłopotu liczenie stołu. Myślę, że w tej materii będzie pomocna poniższa instrukcja obrazkowa.

All Fives

piątek, 18 lutego 2011

W jednym z  poprzednich wpisów wspominałem, że w prawdziwego Mugginsa można pograć tylko „na żywca” ale nie na portalu internetowym. Otóż kolejnym odstępstwem od tradycji jest liczenie punktów. Klasycznie powinno się używać liczydła w postaci deseczki z otworami. W otwory te wkłada się kołeczki, które przesuwa się zgodnie z liczbą zdobytych punktów. Każdy z zawodników ma na nim własny tor składający się z 60 dziurek (w dwóch równoległych rzędach po 30) plus pole startowe. Oznacza to, że pełne okrążenie i powrót na pole startowe wymaga zdobycia 61 punktów. Dziurki pogrupowane są po 5 aby ułatwić liczenie. Taki przyrząd znany był angielskim graczom na długo przed tym jak domino dotarło na Wyspy Brytyjskie. Nazywa się cribbage (kribydż) i powstał dla zapisu punktacji w grze karcianej o tej samej nazwie, w którą Angole grają od 400 lat. Dominowi gracze stosują zasadę, że przesunięcie kołeczka o jedną dziurkę wymaga zdobycia 5 punktów. Zamiast kribydża można prowadzić zapis na papierze za pomocą kresek (1 kreska = 5 punktów). Wówczas 61 kresek daje wygraną. Oznacza to, że klasyczny set wymaga przekroczenia w zapisie 300 punktów a nie tak jak na portalach internetowych gdzie gra się do 100, 250 lub 500 punktów.

Kribydż

Rozterki tłumacza: cribbage czy kribydż? Może jednak to drugie skoro po polsku piszemy brydż a nie bridge.

piątek, 10 grudnia 2010

W jednym z poprzednich wpisów namawiałem do gry w Mugginsa w pubie. Ktoś może zapytać po co iść do pubu, skoro można odpalić kompa i zapodać sobie partyjkę „piątek” na Kurniku. Owszem na portalach internetowych można pograć w „piątki” ale nigdy w prawdziwego Mugginsa! Dlaczego? Bo w sieci nie mam miejsca na stosowanie zasady, która mówi, że gdy gracz zauważy, że jego przeciwnik przegapił, że „zapiątkował”  to wówczas mówi: Muggins! W tym momencie może dopisać punkty przeciwnika do swojego konta. Słówka muggins próżno szukać w oficjalnym słowniku. Pochodzi z angielskiego slangu i znaczy: prostak, głupol, tuman, dureń itp. A jak je przetłumaczyć w przypadku gry w domino? I tu mała dygresja. Podobny problem miał bowiem polski tłumacz opowieści o Harrym Potterze. W angielskim oryginale w powszechnym użyciu jest słówko muggles.  Ma ono podobne znaczenie jak muggins. Ostatecznie w polskim przekładzie mamy mugoli ale podobno pierwotnie tłumacz rozpatrywał użycie słówko tumani. A wracając do gry w domino sami zdecydujcie czy będziecie mówić muggins! czy użyjecie jakiegoś polskiego odpowiednika. Ja przetłumaczyłby je jako gapa!

muggins

jest jeszcze jedna rzecz, która odróżnia grę przez internet „w piątki” od prawdziwej gry w Mugginsa; związana jest z przedmiotem przy którym manipuluje gracz za pierwszego planu na zdjęciu powyżej; ale o tym w jednym z kolejnych wpisów

sobota, 27 listopada 2010

Na przełomie XIX i XX wieku w angielskich pubach zaczęto grać w nową grę w domino.  Gracze dokładali w niej kolejne kamienie do stołu zgodnie z klasycznymi zasadami ale starając się uczynić to w taki sposób, żeby suma oczek na końcach ramion łańcucha była podzielna przez 5. Dublety w tej grze dokładano prostopadle do łańcucha i do sumy oczek liczone były wszystkie oczka a nie tylko oczka na „wolnej” końcówce jak w przypadku nie-dubletu. Grę tę zaczęto nazywać Muggins. Potem powstały warianty tej gry, które zaliczane są do rodziny gier zwanej fives (czyli piątki).  Opierając się na mechanice znanej z piątek powstało domino trójkowe. Kolejnym krokiem było punktowanie zarówno za „trójki” jak i za „piątki” (przykładowo Domino 53). Idąc dalej można grać przyjmując zasadę, że układ punktowy powstaje gdy  suma oczek na końcach łańcucha jest na przykład liczbą z ciągu Fibonacciego (All Fibs) albo liczbą pierwszą itd. Obecnie gra w piątki trafiła z angielskich pubów do internetu oraz na zawodowe turnieje rozgrywane w USA. Piątki należą do gier w domino, w których  bardzo liczy się długofalowe, strategiczne myślenie bowiem o zwycięstwie decyduje nie jedno ale kilka rozdań. Przygodę z piątkami radzę rozpocząć od Mugginsa. Z biegiem czasu można przesiąść się inną grę typu piątki lub „piątkopodobną”.

Gra w londyńskim pubie

piątek, 07 maja 2010

Podczas łykiendu majowego grałem w domino w przydrożnym barze. Na dworze lało jak z cebra więc wraz ze starym przyjacielem zasiedliśmy do pojedynku na 28 kamieni.  Na początku zaliczyliśmy pełną rozgrywkę w Chickie. Potem przyszedł czas na All Fives. Ale zrezygnowaliśmy z tradycyjnego liczenia punktów za "układy piątkowe". Przyjęliśmy zasadę, że jak ktoś "punktuje" to może (ale nie musi) dołożyć kolejny kamień. Jeżeli kolejny dołożony kamień utworzy "układ piątkowy" to gracz może zgrać kolejny kamień itd. Dzięki temu gracz może w swojej kolejce może pozbyć się wielu a nawet wszystkich kamieni z ręki. Nie jest to zasada nieznana dominowym graczom. W grze o nazwie Seven-Toed Pete gracz może dokładać kolejne kamienie jeżeli dołożył dublet lub utworzył "układ piątkowy". Gra ta jest przeznaczona dla 4 graczy grających indywidualnie. Inny wariant gry zaproponował kiedyś mój przyjaciel. Zamieściłem opis tej gry pod nazwą Ving. W grze tej gracz, który utworzył "układ piątkowy" może (ale nie musi) zgrać dodatkowo tyle kamieni ile "piątek" utworzył. Jeżeli gracz utworzy "układ piątkowy" i następnie zgrywa kolejne kamienie a one tworzą kolejne "układy piątkowe" to ogólnie ma prawo zgrać tyle kamieni ile w sumie miał "piątek". Podsumowując temat: gry tego typu łączy cechy domina typu piątki oraz domina węgierskiego. Nie potrzeba w nich starannie zapisywac punktów ale jeżeli ktoś chce można liczyć kto ile razy "zadominował", stawiając znaczki na podkładkach z piwa. Oczywiście gra toczy się do momentu aż wyrzucą nas z baru...

piątek, 30 kwietnia 2010

Już zaczął się długi łikend. Ponieważ zapowiada się deszczowo więc nie zapomnijcie o dominie. Typową grą barową jest Muggins. Narodziła się 100 lat temu gdzieś w angielskim barze więc idealnie pasuje do angielskiej pogody jaką szykuje nam aura od jutra. Muggins to podstawowa gra z rodziny nazywanej grami w piątki (five family). Jest to grupa gier o bogatej historii i bardzo popularnych. W związku z tym posiadają mnóstwo lokalnych wariantów i znane są pod przeróżnymi nazwami: All Fives, Sniff, Five Up, Horse Race, Seven Rocks czy Seven Go. "W piątki" najlepiej grać "jeden na jeden" ale polecam również grę "dwóch na dwóch". Tym co zostają do poniedziałku w domu przed komputerem podpowiadam, że "w piątki" można też pograć na kurniku (w innych miejscach też).

Informacja dla tych co nigdy nie grali "w piątki": w tych grach gracz dokłada kolejny kamień do łańcucha zgodnie z klasycznymi zasadami ale stara się uczynić to w taki sposób, żeby suma oczek na obu końcach łańcucha była podzielna przez 5; wygrywa ten kto szybciej zgromadzi określona liczbę punktów; punkty zbierane są na bieżąco w trakcie rozdania oraz po jego zakończeniu (a nie tylko podczas rozliczenia na zakończenie rozdania jak w tradycyjnym dominie).

Tagi: domino five
21:01, domino-gry , piątki
Link Komentarze (1) »