kontakt: kuba.libre
USUŃ @poczta.fm

zapiski gracza w domino
piątek, 18 marca 2011

Son to rodzaj muzyki bardzo popularny na Kubie. Do jego popularności na świecie przyczyniło się ukazanie się albumu zespołu Buena Vista Social Club a potem film pod tym samym tytułem. Jedną z najsłynniejszych i najbardziej rozpoznawalny na całym świecie piosenek w tym stylu jest "Chan Chan", która rozpoczyna zarówno płytę jak i film. Jej autorem był Máximo Francisco Repilado Muñoz bardziej znany jako Compay Segundo, kubański muzyk, gitarzysta i kompozytor. Autor wykonywał go między innymi przed tak znanymi ludźmi jak papież Jan Paweł II. Zmarł w 2003 roku w wieku 96 lat w Hawanie. W potrzymaniu dobrej formy i długowieczności pomagały mu rosół na baranich kościach i rum.

Wiosna tuż, tuż. To dobry czas żeby cieszyć się drobnymi przyjemnościami. Na Kubie ludzie w różnym wieku endżojują się grając w domino dziewiątkowe, słuchając muzy, paląc cygara…

Domino i Son

A muzycznie na przedwiośniu polecam połączenie nowoczesnych brzmień z kubańskimi klimatami: Blue Café "Buena". Nie mogę uwierzyć, że to wyrób mejd'in'poland.

sobota, 12 marca 2011

Być może dla nas ludzi zachodu gra w karty za pomocą domina wydaje się ideą nieco dziwaczną. Jednakże Chińczycy, których uważa się za twórców domina, używali i używają go właśnie na podobieństwo kart do gry. Zamiast tworzyć łańcuch, kamienie służą podobnie jak karty do tworzenia z nich par lub przebijajania kamieni wyłożonych przez przeciwnika. Myliłby się jednak ktoś kto uważałby, że takie rozwiązanie obce jest kulturze zachodu. Dlatego na mojej stronie jest blisko 40 opisów gier można zakwalifikować jako karcianki. Ich charakterystykę można znaleźć przede wszystkim w dziale Karcianki jak również w działach Pasjanse oraz Chińszczyzna.

piątek, 04 marca 2011

Ostatnio próbowano mnie wciągnąć w partyjkę Scrabble. Gra to ciekawa i uznana ale… Irytuje mnie oczekiwanie na własny ruch, które ciągnie się jak guma do żucia. Oczekując moje myśli wędrują gdzieś daleko i zaangażowanie w grę szybko spada poniżej zera. Gram bo muszę. Oczywiście można sformalizować i ograniczyć czas do namysłu ale stosowanie przy grze towarzyskiej zasad turniejowych mija się z celem. Dla mnie gra w Scrabble  ma słaby downtime. Pojęcie to oznacza przestój. Przez graczy zostało zapożyczone ze slangu teleinformatycznego. Domino pod tym względem to gra szybka. Bo jak może być wolna gra z użyciem 28 kamieni. Gra w domino nie wymaga skomplikowanych i wielowątkowych analiz oraz przewidywania sytuacji w grze na wiele ruchów do przodu jak szachy czy warcaby. Ilość możliwych zagrań jakimi dysponuje gracz w domino jest stosunkowo mała. Ale to nie zwalnia go z myślenia. Wbrew pozorom wygrana w tej grze wymaga bowiem skupienia i szybkich, przemyślanych posunięć.

Dla mnie w czasach spowolnienia gospodarczego domino to kryzysowa narzeczona wręcz idealna dla wyznawców modnego obecnie neominimalizmu.

Oczywiście to są moje prywatne preferencje. No nie tylko moje ale też panów ze zdjęcia poniżej. A może ktoś spróbuje przekonać ich do Scrabble a potem zagra z nimi partyjkę... po arabsku!

Scrabble?

piątek, 25 lutego 2011

W ostatnich latach Jamajka stała się potęgą w sprincie. Może poszczycić się najszybszym sprinterami na ostatniej Olimpiadzie w Pekinie. Są to Usain Bolt i Shelly-Ann Fraser. Ale ubiegły sezon nie zaliczyli oni do udanych: jego nękały kontuzje a ją przyłapano „na koksie”. Dlatego Jamajczycy chcą, aby ich znacznie wolniejsza gra narodowa trafiła na Olimpiadę. Biegi, krykiet i piłka nożna są niezwykle popularne na Jamajce ale nigdy nie przebiją popularnością gry w domino. Ten spokojny sposób spędzania wolnego czasu w wielu krajach na całym świecie, na Jamajce jest czymś więcej niż tylko grą. Dlatego jest to oficjalna propozycja jamajskiego ministra sportu na nową dyscyplinę olimpijską.

A jaki sport mogliby zaproponować Polacy? Ciekawe co na to pytanie odpowiedziałby były Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Pan Prezydent Aleksander Kwaśniewski? Proponuję porozmyślać o tym grając w domino zgodnie z regułami Jamajskiego Wolnego Stylu.

domino.olimpic.game

Na zdjęciu: Pani Olivia Grange (Minister ds. Młodzieży, Sportu i Kultury) gra w domino z szefem Międzynarodowej Federacji Domino oraz szefem Zrzeszenia Krajowego Graczy w Domino oraz przedstawicielem Narodowej Federacji Domino USA.

piątek, 18 lutego 2011

W jednym z  poprzednich wpisów wspominałem, że w prawdziwego Mugginsa można pograć tylko „na żywca” ale nie na portalu internetowym. Otóż kolejnym odstępstwem od tradycji jest liczenie punktów. Klasycznie powinno się używać liczydła w postaci deseczki z otworami. W otwory te wkłada się kołeczki, które przesuwa się zgodnie z liczbą zdobytych punktów. Każdy z zawodników ma na nim własny tor składający się z 60 dziurek (w dwóch równoległych rzędach po 30) plus pole startowe. Oznacza to, że pełne okrążenie i powrót na pole startowe wymaga zdobycia 61 punktów. Dziurki pogrupowane są po 5 aby ułatwić liczenie. Taki przyrząd znany był angielskim graczom na długo przed tym jak domino dotarło na Wyspy Brytyjskie. Nazywa się cribbage (kribydż) i powstał dla zapisu punktacji w grze karcianej o tej samej nazwie, w którą Angole grają od 400 lat. Dominowi gracze stosują zasadę, że przesunięcie kołeczka o jedną dziurkę wymaga zdobycia 5 punktów. Zamiast kribydża można prowadzić zapis na papierze za pomocą kresek (1 kreska = 5 punktów). Wówczas 61 kresek daje wygraną. Oznacza to, że klasyczny set wymaga przekroczenia w zapisie 300 punktów a nie tak jak na portalach internetowych gdzie gra się do 100, 250 lub 500 punktów.

Kribydż

Rozterki tłumacza: cribbage czy kribydż? Może jednak to drugie skoro po polsku piszemy brydż a nie bridge.

piątek, 11 lutego 2011

Zamiast siedzieć w piątkowy wieczór w pracy (piąty raz z rzędu) chętniej przysiadłbym się do tych trzech afroamerykanów siedzących w barze na zdjęciu poniżej. Ale dominowa atmosfera! Jakże inna niż w opisywanej przeze mnie paryskiej cafe: tutaj nikt nie zamówi camemberta z kieliszkiem Côtes du Rhône. Tutaj pije się piwo z dzbana nalewane do "ekologicznych" kubków i zagryza solonymi orzeszkami... Najchętniej pograłbym z "amerykańcami" w grę z Rosji. Najbardziej do sytuacji na stole pasowałaby mi gra w osła. Ale w takich okolicznościach powiedziałbym im, że gramy w Black Russian.

Black Russian

piątek, 04 lutego 2011

Po dwóch miesiącach przerwy na mojej stronie pojawiła się nowa gra po dziwnym tytułem 4 man 2 box. Jej autorem jest Mark Howard. Gra wymaga użycia dwóch kompletów domina szóstkowego podobnie jak przy grach Domino na planszy i Domino kwadratowe. O tych grach autorstwa Lecha Pijanowskiego pisałem już poprzednio.

Gra 4 man 2 box wyróżnia się z paru powodów:

  1. Ponieważ każdy kamień występuje dwa razy można robić nakładkę. Na kamień znajdujący się na końcu gałęzi można nałożyć identyczny kamień zamiast go dostawiać w klasyczny sposób.
  2. Zasada nakładki jest dość uniwersalna. Może być stosowana również w przypadku innej gry, do której użyjemy dwóch kompletów domina szóstkowego. Autor proponuje grę zgodnie z zasadami All Fives. Osobiście namawiam do wypróbowania nakładki w takich grach na punkty jak Double Bergen, All Threes, All Fibbs, Fives’n’Threes, Full Speed, Plus-Minus, Sniff itp.
  3. Dla graczy lubiących ostrą, pełną interakcji grę jest wariant zbójnicki. W wariancie tym punktujący gracz robiący nakładkę kradnie punkty graczowi, który zdobył je poprzednio. Przy takiej rozgrywce użycie żetonów jak przy grze w pokera jest absolutnie wymagane.
  4. Użycie 56 kamieni pozwala na grę w 6 osób. Można pograć w 3 pary przy sześciu graczach.
piątek, 28 stycznia 2011

Obserwatorzy zastanawiali się: czy tunezyjska rewolucja może przenieść się na inne kraje arabskie? Jedni mówili, że nie. Inni, że kolejnym popchniętym klockiem zgodnie z regułą politycznego domina będzie Egipt. Do tych pierwszych należeli touroperatorzy, dla których Egipt i Tunezja to żyły złota. Mylili się - egipcjanie wyszli na ulice Kairu. W "afrykańskiej okolicy" mamy jeszcze Sudan, który prawdopodobnie rozpadnie się na dwa kraje. Jak będzie ich dwa to od razu zaczną się naparzać i wojna domowa stanie się kolejną międzynarodową wojenką o miedzę... Co łączy te kraje? Tam wszędzie ludziska kochają grę w domino ale raczej nie za bardzo kochają sterujących ich krajem "dominatorów" oraz własnych "somsiadów". Zamiast zachowywać się jak kostki domina lepiej w nie pograć. Play dominoes not war!

Efekt domina

piątek, 21 stycznia 2011

Zdjęcie grających w domino zostało zrobione na Haiti niedługo po tragicznym trzęsieniu ziemi, które nawiedziło ten kraj rok temu. Mimo, że minął już rok to stolicę dalej zalegają gruzowiska domów. Ludziska koczują w tymczasowych obozowiskach. Brakuje wody. Katastrofalne warunki sanitarne doprowadziły do epidemii cholery. Nie zapominajmy o Haiti bo mimo, że leży w strefie nazywanym przeze mnie dominowym rajem to rajem na naszej planecie nie jest. Ale Haitańczycy to twardziele o czym świadczy ich sposób gry w domino. Opisałem go w artykule Domino i klamerki do bielizny na mojej stronie.

Haiti

Tagi: Karaiby
09:01, domino-gry , miejscówki
Link Dodaj komentarz »
sobota, 15 stycznia 2011

Ciotka z wujkiem chodzili na karty do znajomych lub goście przychodzili do nich żeby pograć. Należeli do pokolenia wychowanego bez TV, video, internetu. Grywali w Kierki. Nigdy nie grałem w Kierki ale fascynowało mnie to jak oni mogą każdą partię rozgrywać według innych reguł. Ale grywałem w Loteryjkę zwaną też dominem karcianym, która jest jedną z rozgrywek przy grze w Kierki. W zasadzie każda partia Kierek mogłaby być rozgrywana jako osobna gra. Myślę, że jest to dobry sposób na urozmaicenie gry w domino: rozgrywać kolejne partie według innych zasad. Moja propozycja to Top 10. Sądzę, że każde towarzystwo powinno wykreować własną koncepcję gry w takiej formule.

Ciotki już nie ma. Niech więc gra w Kierki u Św. Piotra w takim stylu jak na malowidle poniżej.

Kierki

 

09:52, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »