kontakt: kuba.libre
USUŃ @poczta.fm

zapiski gracza w domino
piątek, 13 kwietnia 2012

W mojej kolekcji posiadam domino, na pudełku którego są napisy w cyrylicy i zarysy jakiejś budowli. Jest nią pałac w Homlu (Gomiel, obecnie Białoruś), który w XIX wieku należał do Iwana Paskiewicza. Człowiek ten stłumił powstanie listopadowe i potem jako namiestnik cara wsławił się prowadzeniem ostrej polityki rusyfikacyjnej narodu polskiego. Aż dziw bierze, że przez ponad 80 lat ozdobą tarasu pałacu w Homlu była pomnik księcia Józefa Poniatowskiego stojący obecnie przed Pałacem Prezydenckim, skąd podziwia dziś liczne manifestacje i protesty. Pierwotnie pomnik miał stanąć tam gdzie stoi dzisiaj ale dotarł do Warszawy już po upadku powstania listopadowego i Paskiewicz początkowo go uwięził a potem wywiózł do swojej posiadłości w Homlu. Przed zniszczeniem uratowało rzeźbę to, że zamiast mężnego i pełnego fantazji ułana, polskiego bohatera narodowego artysta-wizjoner uwiecznił jako „księcia w prześcieradle”. Rzeźba wzorowana na pomniku Marka Aureliusza z Kapitolu w Homlu robiła za… rzeźbę świętego Jerzego. A na gotowym już cokole przed pałacem w Warszawie po kilkudziesięciu latach car w zamian kazał postawić pomnik... Paskiewicza. Pomnik Paskiewicza usunięto dopiero w czasie I wojny światowej gdy Niemcy zdobyli Warszawę wypędzając z niej Rosjan. Potrzebna była kolejna wojna tym razem polsko-bolszewickiej aby do Polski wróciła rzeźba z Homla. Została ona postawiona przed nieistniejącym obecnie Pałacem Saskim (pozostał po nim dzisiaj tylko fragment kolumnady chroniący Grób Nieznanego Żołnierza). I tam pod koniec II wojny światowej wysadzili go Niemcy (jego resztki znajdują się w Muzeum Powstania Warszawskiego). W połowie XX wieku Dania podarowała Polsce wierną kopię rzeźby, którą skonfundowani tym faktem komuniści postawili przed Starą Pomarańczarnią w Łazienkach. Pomnik w swojej pierwotnej lokalizacji czyli przed obecnym Pałacem Prezydenckim odsłonięto w 1965 roku. Dwa lata temu narodził się pomysł aby pomnika tego, którego mu współcześni nazywali również „utracjuszem spod blachy”, ustawić gdzie indziej zaś na jego miejscu postawić pomnik sami wiecie kogo...



Tagi: domino kamole
12:02, domino-gry , kamole
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 kwietnia 2012

Jest taka reklama: dwóch pasażerów samolotu (troll-brodacz oraz czarnoskóry dryblas) ścigają się przemierzając Londyn od lotniska do stadionu olimpijskiego. Na koniec okazuje się, że brodacz to sędzia z pistoletem startowym a ten drugi to najszybszy człowiek świata czyli Usain Bolt, który po drodze zdążył się jeszcze przebrać w strój reprezentanta Jamajki. Mało kto jednak wie, że Usain Bolt oprócz biegów będzie na igrzyskach reprezentował Jamajkę również w turnieju domino. Domino zagości w tym roku na olimpiadzie dzięki propozycji jamajskiego rządu, którą poparł prezydent Barack Obama oraz wiele osobistości ze świata sportu i polityki. Usain Bolt jest zapalonym graczem w domino ale dotychczas grywał w nie tylko z przyjaciółmi i rodziną. Przed Londynem odbędzie więc kilka zgrupowań z dominową reprezentacją Jamajki. Nie sprawi mu to kłopotu gdyż jak sam twierdzi może grać w domino godzinami a sama gra jest dla niego najlepszą formą walki ze stresem jaki towarzyszy mu podczas występów na bieżniach całego globu. A przecież biegacz z Jamajki na bieżni uchodzi za niezłego luzaka. Wall Street Journal napisał o nim: „Nawet kiedy biegnie po rekord świata sprawia wrażenie, że mógłby w każdej chwili wysłać SMS-a". Czy będzie taki wyluzowany w czasie olimpijskiego turnieju w domino?

piątek, 23 marca 2012

Na mojej stronie mam opis ponad 100 gier w domino. I muszę się przyznać, że w wiele z nich nie grałem i nie grywam. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Aż do momentu gdy niedawno zetknąłem się blogiem pod tytułem: 300 w rok. Jest to projekt, którego autorem jest maniak współczesnych planszówek znany powszechnie jako Uiek. Jest on posiadaczem kolekcji ponad 600 gier planszowych. I dlatego ma ten sam problem co ja – wiele gier leży u niego tylko i wyłącznie na półkach. Ale postanowił to zmienić i w roku 2012 zagrać w 300 gier ze swojej kolekcji. Jego zmagania możecie śledzić na blogu, gdzie zamieszcza informacje z rozgrywek w gry, w które już zagrał. Jest jednak podstawowa różnica między naszymi problemami „posiadania a nie grania” – kasa. Ja potrzebuję do gry zestawu kamieni za 6 złotych a współczesny planszówkomaniak - 300 egzemplarzy, z których każdy jest co najmniej 10 razy droższy niż mój komplet. Przypomina mi się w tym momencie podobny projekt, który teraz byłby co najwyżej blogiem ale w 1989 roku został wydany jako książka: Wojciech Pijanowski „Gry, w które grałem”. Autor dokładnie opisuje w niej reguły około 60 gier a akcesoria do większości z nich można znaleźć w każdym polskim domu albo są łatwe do zdobycia lub wykonania przy niewielkich nakładach finansowych. Do wykonania samoróbek opisywanych w książce gier zachęcają klimatyczne ilustracje wyglądające jak odręczne szkice. Prawdę powiedziawszy chętnie wykorzystałbym taki styl ilustracji w jakimś swoim projekcie.

23:10, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 marca 2012

Today's post is in English. I'll try to explain. On my website blog I put a new game called Klondike. This is the modern game of dominoes invented by Arne Matschinsky. He writes about the dominoes on your own blog - Spieltdomino. Unfortunately for me, his blog is in German (rules of Klondike in German). I know very little German and I can't understand the rules of games presented on the blog. Fortunately he sent Klondike to www.pagat.com where it was published in English (rules of Klondike in English). I found it there. The game seemed interesting so I tried it. I wrote an e-mail (in English) to Arne Matschinsky and he gave me permission (in English) to publish the game on my website in Polish. Everything through the Basic English. My father says: who knows one foreign language is alive twice. I sometimes experience this.
Zygmunt Broniarek died today in Warsaw. I remember him as a polyglot who spoke fluent eight foreign languages.

Klondike: end of game (source: spieltdomino.wordpress.com)

piątek, 09 marca 2012

Dzisiaj zapraszam na partyjkę domina do albańskiego miasta położonego nad Morzem Jońskim na wprost wyspy Korfu zwanego Saranda. Nazwa ta jest skróconą wersją dawnej greckiej nazwy tego miasta: Áyii Saránda czyli Czterdziestu Świętych a zostało tak nazwane na cześć czterdziestu męczenników z Sebasty. Byli to chrześcijańscy żołnierze rzymskiego legionu, których kazał zgładzić cesarz Licyniusz rządzący wówczas wschodnią częścią imperium. Wprawdzie chrześcijaństwo nie było już wtedy zgodnie z prawem religią prześladowaną w cesarstwie ale wschodni cesarz zamierzał przejąć władzę występując zbrojnie przeciwko władającemu zachodnią częścią cesarzowi Konstantynowi, wielce przychylnego chrześcijanom. Licyniusz obawiał się, że żołnierze-chrześcijanie w czasie przyszłego konfliktu staną po stronie jego przeciwnika więc ich kazał stracić dokładnie 9 lutego 320 roku. Polski Kościół katolicki wspominał ich 10 marca. I właśnie dlatego w Polsce proponuje się tę datę jako odpowiednią na Dzień Mężczyzn. Niekwestionowanymi liderami w obchodzeniu tego święta są Rosjanie ale obchodzą je 23 lutego (pisałem już o tym dwa tygodnie temu). Ponieważ nie jest to święto zbyt popularne na świecie to jak na razie w różnych krajach próbuje się promować różne daty. Może to i dobrze. W końcu możemy obchodzić Dzień Mężczyzn parę razy w roku solidaryzując się z panami innych narodowości. I tak mamy: 8 marca Dzień Kobiet, 9 marca Dzień Mężczyzn w Rumunii, 10 marca Dzień Mężczyzn w Polsce itd... 

piątek, 02 marca 2012

Najbardziej znaną gwiazdą o nazwisku Domino jest Antoine Domino znany bardziej jako Fats Domino (po polsku: Wypasiony Pan Domino). Ten amerykański piosenkarz, kompozytor i pianista grający R&B, rock&rolla, bluesa oraz boogie-woogie był najlepiej sprzedającym się popowym piosenkarzem lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Urodził się i mieszka w Nowym Orleanie, z którego nie wyprowadził się nawet po huraganie Katrina, o którym już wspominałem. Dlatego na moim blogu musiało pojawić się zdjęcie pana Domino grającego w domino.

Jedną z piosenek, którą Fats Domino uczynił wielkim przebojem było „Blueberry Hill”. Wykonywana była przez wiele gwiazd estrady i nie tylko estrady. W 2010 roku w Petersburgu na imprezie charytatywnej sięgnął po ten przebój sam DJ WWW (Władimir "Wypasiony" Władimirowicz). Rosjanie uwielbiają karaoke ale karaoke w takim wykonaniu i przy takiej publiczności – to trzeba zobaczyć! Przecież już w najbliższą niedzielę Rosjanie wybiorą go na swego Numero Uno na kolejne 12 lat. Niektóre sytuacje w polityce są tak jasne jak końcówki w dominowej partii szczególnie te przy grze parami.

piątek, 24 lutego 2012

Jako człowiek cokolwiek démodé gardzę telefonią komórkową ale czasami trzeba więc dzwonię pewnego razu do kolegi i zapodaję mu szybki tekst po młodzieżowemu: „Joł ziom! Może zrobimy jakiś browar i domino do tego!” A on na to: „Że nie. Że życie go sponiewierało. Że źle się czuje i w łykiend to on sobie zrobi czilałt. Dla niewtajemniczonych: czilałt czyli będzie robił nic. W ustach wielkomiejskiego gościa z początku XXI wieka oznacza tyle co: telewizornia, internet i opcjonalnie jakiś niewymyślny alkohol z dyskonta. A przecież domino było i jest elementem męskiego czilałtu na całym świecie. Do tego co kto lubi (i religia pozwala): browar, rum, cygaro, herbata, faja…
Na szczęście kolega po paru tygodniach wróciła do formy i zorganizował miły czilałcik czyli dominowanie przy browcach.
A wiecie kiedy obchodzi się święto męskiego czilałtu? W Rosji 23 lutego oficjalnie jako święto państwowe obchodzi się Dzień Obrońcy Ojczyzny (dawniej: Dzień Armii Czerwonej i Floty). Ale w noworosyjskiej kulturze masowej jest postrzegane i obchodzone powszechnie jako Dzień Wszystkich Mężczyzn. A kiedy taki dzień powinno się obchodzić w Polsce? O tym - za dwa tygodnie…

Tagi: domino varia
21:13, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 lutego 2012

Posiadam małą kolekcję książek typu „leksykon gier”, które nabyłem głównie ze względu na zawarte w nich opisy gier w domino i kości (patrz: dział Źródła na mojej stronie). Za sprawą informacji od Pana Piotra dołączyła do nich nowa pozycja: reprint wydanej w 1900 roku książki „Gry i zabawy towarzyskie”, której autorem był Mieczysław Rościszewski. Oprócz ogólnych prawideł gry w domino opisane są tam następujące gry: partya na dwie osoby (tête à tête), partya do puli, partya voleur, partya z dokupną, partya ruska oraz gra na ślepo. Dla mnie niektóre opisy są momentami mało szczegółowe i zarysowują jeno pewien ogólny schemat rozgrywki. Być może jest tak bo autor uważał grę w domino jako powszechnie znaną ówczesnym rodakom. Wszak XIX wiek to złote lata gry w domino w całej Europie. Z drugiej strony autor literacko trudnił się pisaniem wszelkiej maści poradników więc przekazywana w nich wiedza musiała być dość ogólnikowa. Dodatkowego smaczku tym opisom dodaje fakt, że są one napisane językiem polskich graczy z XIX wieku. Te przepiękne dla mnie teksty dla obecnych czytelników są anachroniczne, napisane z błędami ortograficznymi (!) oraz pełne wszechobecnej i modnej wówczas francuszczyzny. Pamiętajmy jednak, że książka ta została wydana w 1900 roku w Warszawie czyli wówczas (de iure) w Rosji po polsku ale za zgodną rosyjskiej cenzury. Lecz prezentowane w niej gry nie są grami rosyjskimi ale raczej pochodzą z terenów ówczesnej Francji, Włoch czy Austro-Węgier.

Gry i zabawy towarzyskie



Tagi: domino
10:52, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 lutego 2012

Po dokładnym wymieszaniu talonu gracze dobierają kamienie. Najczęściej dobierają jednocześnie zgarniające ku sobie określoną liczbę kamieni w sposób chaotyczny i mało usystematyzowany. Takie dobieranie czyni z domina grę o pozornie dość luźnej etykiecie i mało sztywnych zasadach formalnych. Ma to niemały wpływ na szybkość rozgrywki. Nie wyobrażam sobie bowiem aby gracze jeden po drugim dobierali pojedyncze kamienie lub jedne z graczy zajmował się podziałem kamieni (rozdawał je). Osobiście uważam, że gracz, który rozpoczyna rozdanie (otwierający) powinien wymieszać talon i dobierać jako ostatni. Gracze powinni dobrać zakryte kamienie a przed ich odwróceniem upewnić się, że dobrali ich właściwą ilość. W tym momencie jeżeli gracz dobrał za dużo może jeszcze odrzucić nadliczbowe kamienie do talonu. Jeżeli jednak odkrył już swoje kamienie to musi grać z taką liczbą kamieni jaką dobrał. W sytuacji gdy w danej grze wszystkie kamienie są dobierane (talon jest pusty) a jeden z graczy ma za dużo a drugi za mało kamieni to wtedy rozdanie uważa się za nieważne. Wówczas kamienie należy wymieszać a dobieranie należy powtórzyć. Podczas gry turniejowej przewidziana jest kara dla gracza, który popełnił błąd przy dobieraniu a samo rozdanie jest powtarzane.

piątek, 27 stycznia 2012

Gdy temperatura spada mocno poniżej zera do łask wraca jedyny obowiązujący w PRL-u drink z rumem: herbatka z prądem. Pomagała ona szczególnie w mroźne wieczory podczas 20-go stopnia zasilania (czyli wyłączenia prądu właśnie). Oczywiście był wtedy w sklepach tylko jeden wyrób rumopodobny o gorącej nazwie: Senorita (nie Seniorita ani Señorita ale pisany przez n, które jednak prawie wszyscy wymawiali miękko i czule). Dlatego nie dziwi, że Rum Senorita przetrwał upadek komunizmu. Wykończyło go dopiero wejście do Unii Europejskiej. Według dyrektyw UE nazwa "rum" jest zastrzeżona dla trunku, który powstaje z trzciny cukrowej. A Senorita to był rum fantazyjny czyli aromatyzowany esencjami syntetycznymi i tym różniący się od tego z krajów tropikalnych, iż bazą do jego produkcji była melasa z buraków cukrowych a nie melasa z trzciny cukrowej.  Sprzedawany był potem jako R Senorita ale i tak wkrótce zniknął z naszych sklepów. Na szczęście nasi południowi bracia nie zaprzestali produkcji sławnego „tuzemaka” – z etykietki usunęli tylko słowo rum – zawartość szkła pozostawili bez zmian. Gdy od czasu do czasu stanę się posiadaczem takiego płynu nie mogę sobie odmówić wieczoru jak podczas 20-go stopnia zasilania: domino + herbatka z prądem.



Tagi: domino rum
23:44, domino-gry , rum
Link Komentarze (1) »