kontakt: kuba.libre
USUŃ @poczta.fm

zapiski gracza w domino
piątek, 01 października 2010

W dominowym świecie jest parę ciekawych gier zwanych „krzyżowymi” lub „grami z krzyżem”. Ale są one mało popularne w Polsce. Być może za sprawą niefortunnej nazwy będącej kalką językową z angielskiego. W kraju nad Wisłą taka nazwa gry może być nieco kontrowersyjnie odbierana w świetle wielu wydarzeń w życiu społeczno-politycznym  (dawnych, obecnych i przyszłych). Cechą wspólną tych gier jest rozpoczęcie od dubletu, do którego w pierwszej kolejności gracze muszą dołożyć cztery kamienie i utworzyć… (i tu powinno pojawić się słowo, którego chcemy uniknąć). Ja proponuję zastąpić je słowem wiatrak (czyli po angielsku  mamy „cross” a po polsku „wiatrak”). Dodatkowo sądzę, że prawdziwemu fanowi domina powinno dodatkowo pomóc używanie słówka spinner. Spinner to jest właśnie ten dublet, do którego dokładamy cztery kamienie formując… wiatrak. Można wówczas profesjonalnie powiedzieć , że gramy ze spinnerem (zamiast:  gramy z krzyżem). Ale jaką polską nazwę znaleźć dla gry Maltese Cross (Krzyż Maltański)? Dobrze, że najbardziej znana wariant Cross nazywa się Sebastopol.

Żeby było ciekawiej spinner ma też inne znaczenia w dominowym świecie. Wszystkich ciekawych zapraszam do lektury artykułu na ten temat na mojej stronie.

Wracając do kalek językowych: Moulin Rouge tłumaczy się na język polski jako Czerwony Młyn. A przecież już z daleka widać, że dach tego słynnego kabaretu zdobi wiatrak. Może bardziej prawidłowo polska nazwa powinna brzmieć: Czerwony Wiatrak?

Moulin Rouge

Tagi: domino
14:39, domino-gry , slang
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 września 2010

Gdy patrzę na znalezione w internecie zdjęcia grających w domino zawsze zastanawiam się: w co oni grają? W przypadku zdjęcia poniżej pierwsza myśl jaka pojawiła się w mojej głowie była inna: co oni piją? Oczywiście, że rum. Bo na Karaibach podobnie jak domino jest grą powszednią tak i rum trunkiem jest powszechnie konsumowanym. Bo domino nie jest tam grą dla dzieci. Przy dominie się pije rum, pali cygara i głośno, "po męsku" rozmawia. I takie coś mi się marzy w drugi dzień astronomicznej jesieni....

Rum i domino

11:23, domino-gry , rum
Link Dodaj komentarz »
sobota, 18 września 2010

Dwa tygodnie spędziłem w Budapeszcie prowadząc szkolenia z obsługi pewnego programu komputerowego. Ze względu na barierę językową udawałem, że prowadzę je po angielsku a oni udawali, że jarzą to co im zapodaję w „tym” angielskim. Na szczęście „okienkowe” programy większość ludzi obsługuje intuicyjnie. Stało tak dzięki Pasjansowi (ang. Solitaire), który po raz pierwszy wszedł w skład „windy” w 1990 roku! Jego autor niejaki Wes Cherry stworzył go jako stażysta i nie otrzymał za niego żadnej kasy. Gra miała przyzwyczaić użytkowników do interfejsu okienek a zwłaszcza do metody „przeciągnij i upuść” używanej do przenoszenia kart. Pasjans bawiąc uczył. Szybko stał się on jednak "legalnym" sposobem na biurową nudę albo chwilą relaksu w natłoku codziennych obowiązków. Według tygodnika Time Pasjans jest jedną z przyczyn spadku produktywności pracowników biurowych od chwili rozpowszechnienia się „okienek”.

Mało kto wie, że "okienkowy" pasjans znany był już naszym prababkom po nazwą Mały Fortepian (lub Klondike). Pasjanse stały się szczególnie popularne we Francji tuż przed rewolucją francuską w dwóch środowiskach: znudzonych dam dworu oraz… więźniów. W całej Europie, również w Polsce, stały się one popularne w czasach Napoleona Bonaparte. Sam Julek Słowacki w listach do matki umieścił szczegółowe instrukcje wielu pasjansów. Namiętnym wielbicielem pasjansów był marszałek Piłsudski a jeden z nich przed wojną zaczęto nawet nazywać pasjansem Piłsudskiego.

Oprócz kart również zestaw domina może z powodzeniem posłużyć do "postawienia pasjansa". Pasjanse dominowe wymagają podobnie jak karciane zarówno szczęścia jak i umiejętności. Jest ich o wiele mniej niż karcianych a ich listę znajdziesz w dziale Samotniki czyli pasjanse dominowe.

Pasjans

20:13, domino-gry , na solo
Link Dodaj komentarz »
sobota, 11 września 2010

Pisałem już, że Węgry w temacie gier kojarzą mi się z kostką Rubika. Układałem ją w młodości. Tegorocznej zimy po wielu latach temat powrócił. Z nudów (3 tygodnie L4) znalazłem instrukcję w internecie.  Dzięki temu bez trudu ułożyłem kostkę, jaką kupiła kiedyś w sklepie typu „wszystko za 4 złote” moja córka. Zaimponowałem tym córce. Potem w czasie „dugiego łykendu majowego”  okazało się, że młodociani  synowie moich znajomych są fascynatami speedcubingu. A myślałem, że to temat dawno wymarły…

Przyznaję się, że kostka Rubika jest jedną z niewielu łamigłówek jakie mnie zainteresowały. Bo nie jestem fanem tego typu zabawy. Mam jednak świadomość, że istnieją miłośnicy tego typu rozrywek z użyciem domina. Jedną z najstarszych znanych układanek tego typu jest Dominosa. Wiele źródeł podaje, że wymyślił ją  niejaki O.S. Adler  w 1874 roku. Jej nazwa powstała poprzez połączenie słowa domino i inicjałów twórcy. W 1893 roku grę Dominosa opatentował w Niemczech niejaki Richard Osa (German Reichs-Patent-Nr 71539). Okazuje się, że to jedna i ta sama osoba. O.S. Adler to pseudonim jakiego używał Richard Osa. Jednak w Polsce gra znana jest jako Deduktomino. Inną ciekawostką jest to, że Martin Gardner (uznany ekspertów w świecie gier planszowych) w swojej książce „Cyrk matematyczny” z 1979 roku stwierdził, że grę wymyślił… Lech Pijanowski.

Dominosa

Zasady gry: z kamieni domina  układamy prostokąt; potem rysujemy go zastępując oczka liczbami i usuwając granice między kamieniami; zabawa polega na odtworzeniu granic pomiędzy kamieniami domina, z których ułożono prostokąt;  bardziej szczegółową instrukcję znajdziecie we wpisie Dominacja domina na Łamiblogu.

16:57, domino-gry , na solo
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 września 2010

W poprzednim wpisie zachęcałam do przeczytania artykułów o dominie na Łamibloga (Dominacja domina, Domino i polityka, Dominacja). Można dowiedzieć się z nich, że domino w wielu krajach ma obecnie status gry sportowej oraz jakie są koneksje między dominem a polityką. Autorem tych wpisów jest Marek Penszko. Człowiek, który w Polsce zna się na dominie jak nikt inny, bowiem jest autorem jedynej książki o tej tematyce w języku polskim pod tytułem „Domino.gry.łamigłówki.pasjanse”. Informacją tą podzielił się ze mną Pan Michał Stajszczak. Jest to kolejny znany mi znawca domina. Wiem, że nosił się z zamiarem napisania książki na ten temat. W porównaniu z książką Pana Penszki miałoby być w niej dużo więcej opisów gier (również dominem dziewiątkowym i dwunastkowym), więcej różnych łamigłówek, natomiast mniej o dominowej matematyce (kwadryle, tryle itp.). Gdybym napisał książkę o dominie zamieściłbym (podobnie jak Pan Michał) dużo opisów gier ale zamiast łamigłówek i dominowej matematyki więcej miejsca przeznaczyłbym na taktykę i strategię gry w domino. Niewątpliwe w tej kwestii skorzystałbym z tekstów i konsultacji kolejnego eksperta – Andrzeja Lewickiego. Ten mieszkający w USA informatyk to nie dość, że zapalony gracz ale również dominowy teoretyk. Na mojej stronie opublikowałem jego teksty dotyczących strategii gry w domino (Dominosutra, 13 Złotych Zasad). Są to chyba jedyne teksty tego typu po polsku w internecie.

Na swoim blogu Marek Penszko wspomina, że domino jest szczególnie popularne w krajach byłych republik radzieckich, szczególnie tych azjatyckich. Dla przykładu: poniżej partyjka domina w wykonaniu graczy z Buchary (Uzbekistan, Azja Środkowa).

Tagi: domino film
11:30, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 31 sierpnia 2010

Dominacja domina, Domino i polityka, Dominacja: wpisy na Łamiblogu; jest to blog Marka Penszko, autora książki  „DOMINO.gry.łamigłówki.pasjanse”; jest to jedyna polska książka poświęcona w całości grze w domino; Łamiblog poświecony jest wszelkiej maści łamigłówkom, którymi autor zajmuje się zawodowo.

Ich normalny dzień zawsze black@white: wpis na blogu o Hispanioli i Karaibach; marzą mi się wakacje w takich klimatach; ponieważ taka wyprawa nie leży w strefie zasięgu mojego portfela pozostają mi wirtualne wędrówki dzięki takim blogom.

Domino chińskie: wpis na blogu mortadela czyli istne wednie; tekst, który niewątpliwie powstał na podstawie mojego artykułu "Made In China" z użyciem zdjęcia jakie swego czasu zrobiłem posiadanemu kompletowi domina chińskiego (patrz: Kolekcja); cieszy mnie, że ktoś korzysta… ale mógłby dodać choć linka do mojej strony.

Komputer i domino: wpis na blogu Pi razy Żaba (czyli Przewodnik po Internetowych Zabawkach dla dzieci); można sobie pograć w klasyczne domino z komputerem.

Piernikowe domino wpis na kulinarnym blogu Na miotle; opis jak wykonać pierniczki przypominające kamienie domina.

16:38, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 sierpnia 2010

Wracając wczoraj z Budapesztu doszedłem do wniosku, że oprócz papryki i tokaju, Węgry kojarzą mi się z grą, w którą bawiłem się w młodości. W 1974 roku pewien węgierski wykładowca architektury skonstruował dla swoich studentów „magiczną kostkę”, która miała pomóc im rozwijać wyobraźnię przestrzenną. W 1980 roku kostkę znał już cały świat. Magiczna kostka bardziej znana jako Kostka Rubika (od nazwiska jej wynalazcy Erno Rubika) to ikona w świecie łamigłówek. W ciągu 25 lat sprzedano ponad 250 milionów jej oryginalnych egzemplarzy (nie licząc podróbek). Czyni to z niej najlepiej sprzedającą się grę w historii ludzkości. Obecnie dzięki internetowym kursom każdy ułoży kostkę w jeden wieczór. Ale jej wynalazcy pierwsze ułożenie zajęło miesiąc czasu. Obecnie 66-cioletni Erno Rubik ma na swoim koncie jeszcze wiele łamigłówek ale żadna z nich nie powtórzyła sukcesu „magicznej kostki”. Jedną z takich „kostkopochodnych” łamigłówek jest Magiczne Domino. Wygląda jak pozbawiona jednej warstwy Kostka Rubika z oznaczeniami w stylu domina dziewiątkowego.

Oprócz tokaju, papryki i Kostki Rubika mają Węgrzy jeszcze grę w domino zwaną Domino Węgierskie. Jej cechą charakterystyczną jest to, że gracz w swojej kolejce może zamiast jednego kamienia zgrać cały łańcuch pasujących do siebie kamieni. Nie wiem skąd wzięła się ta nazwa ale nadawanie grom w domino nazw państw lub miast jest bardzo popularne. Nie wiem również czy ktokolwiek na Węgrzech zna Domino Węgierskie?

Magiczne Domino

Tagi: domino
15:33, domino-gry , miejscówki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 sierpnia 2010

W ostatni ”łyk-end” udaliśmy się z przyjaciółmi pod namiot. Kolega zapytał o domino chińskie. Zaproponowałem więc byśmy zagrali dominem szóstkowym w grę typu chińszczyzna. Mój wybór padł na grę spokrewnioną z inną grą prezentowaną już na tym blogu we wpisie Na ryby. I tak zaczęliśmy grać w Three Dozen (Trzy Tuziny).  Jak większość gier w chińskie domino pierwowzór jest hazardową grą w karty. Nazywa się Tjak-Ma-Tcho-Ki (czyli gra w trzy pary) i żeby było ciekawie jest to gra koreańska. Domino chińskie dotarło bowiem jako komplet kamieni w praktycznie niezmienionej formie do krajów ościennych w tym również do Korei. Co ciekawe powstawały tam nowe gry. Ale podobnie jak w Chinach także w Korei grano w domino "na kasę". Przy "grze w trzy pary" ważne jest jak utworzono zwycięską parę. Gracz, który dobrał kamień z talonu i utworzył trzecią parę - zwyciężał i inkasował od każdego przeciwnika ustaloną stawkę. Jeżeli trzecią parę utworzył za pomocą kamienia odrzuconego przez poprzedniego gracza – cała należną wygraną wypłacał tylko gracz, który odrzucił kamień (czyli płacił za siebie oraz za pozostałych). Mnie gra Three Dozen przypomina znaną z dzieciństwa karcianą "grę w kuku" dlatego na mojej stronie zaproponowałem, że nazywać ją po polsku Chińskie Kuku. Ale nazwa ta nie przyjęła się w mojej rodzinie. Ze względu na identyczną mechaniką tworzenia meldunków jak przy grze Fishing nazywamy  ją również „grą w rybki” (czyli dwie różne gry mają podobną nazwę co w świecie domina jest często spotykane).

Gra w trzy pary

piątek, 13 sierpnia 2010

"Amelia" to francuska komedia romantyczna z 2001 roku. Odniosła ogromny sukces: pięć nominacji do Oskara oraz ponad 25 milionów widzów w kinach na całym świecie. Film kręcony był głównie w 18. dzielnicy Paryża – Montmartre. Film przyniósł sławę "Café des Deux Moulins". W filmie Amelia pracowała tam jako kelnerka. Jest to autentyczna paryska "café" położona przy Rue Lepic gdzie można zjeść eskalopki czy camembert z kieliszkiem Côtes du Rhône. Piszę o tym, bowiem "café" to nie tylko miejsca gdzie przychodzi się na kawę. W XIX wieku w paryskich kawiarniach grywano z upodobaniem w domino. Kawiarnie zamieniały się w dominiarnie. Do dobrego tonu należało zasiąść do kawiarnianej pogawędki przy partyjce domina. A wiadomo, że Paryż to stolica mody więc za jej wzorem kamienie domina stukały w wielkomiejskich kawiarniach całej ówczesnej Europy.
Na mojej stronie znajdziecie przepis na Domino Francuskie jaki znalazłem swego czasu w "Leksykonie gier planszowych" Erwina Glonneggera. Szczególnie proszę zwrócić uwagę na sposób układania kamieni. Sądzę, że kawiarniani gracze dostosowali się w ten sposób do małych rozmiarów stolików w paryskich kawiarniach. Podobno prawdziwa paryska rodzina (2+2) potrafi przy takim stoliku zjeść dwudaniowy obiad wraz deserem i butelką wina. Czego i państwu życzę - bon appétit!

Café des Deux Moulins

Tagi: domino
13:43, domino-gry , miejscówki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 sierpnia 2010

Pierwsze pisemne wzmianki o domino na terenie Europy pochodzą z początku XVIII wieku. Ale już pod koniec tego stulecia domino było na tyle popularne, że termin ten jako nazwa gry został oficjalnie wprowadzony do języka francuskiego przez Akademię Francuską w 1798 roku (Bastylia została zburzona 9 lat wcześniej a wieża Eiffla - wybudowana 91 lat później). Akademia Francuska czuwa nad czystością języka francuskiego, w tym również wprowadza do oficjalnego słownictwa nowe wyrazy niezbędne z punktu widzenia ewolucji języka. Została powołana w 1665 roku z inicjatywy kardynała Richelieu. Kardynał Richelieu trafił do popkultury za sprawą książek Aleksandra Dumasa, gdzie przedstawiony jest jako demoniczna i wszechmocna postać, z którą walczą dzielni muszkieterowie.

Trzej muszkieterowie to gra w stylu matadora rozgrywana dominem piątkowym (od 0 do 5). Jako inspiracji użyłem mechaniki, z którą zetknąłem na jakiejś rosyjskiej stronie internetowej. Zastosowałem również zasady, które znalazłem w niemieckiej książce o grach. W Niemczech Matadora nazywa się również Kardinal Domino (czyli Kardynalskie Domino) stąd pomysł na zastosowanie w grze terminologii nawiązującą do czasów kardynała Richelieu. Pomimo tego, że w domino "na paryskim bruku" rozpoczęto grać dopiero za jakieś 100 lat.