kontakt: kuba.libre
USUŃ @poczta.fm

zapiski gracza w domino
piątek, 07 września 2018

Ma być miło i przyjemnie, niezależnie co się dzieje, przy każdej pogodzie… Po duńsku, na bogato to wieczór przy kominku z grzanym winem. Polska siermiężno-budżetowa wersja to butelczyna siwuchy śledząc w telewizorni zmagania profesjonalnych harataczy w gałę. A według Kuby Libre wygląda to jak poniżej:



Tagi: domino
08:39, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 31 sierpnia 2018

Kolega Makgajwer w ramach kanikuły odwiedził wyspę, co to ją tak samo nazywają jak miał na nazwisko Janek, ten od psa Szarika. I tam oskoma go naszła ogromna aby w domino sobie pograć więc przymusił do niewinnego sparingu jednego z synów swoich. I wygrywał był ale niepodziewanie pojawił się Niewierny Barman i dzięki jego podszeptom syn jego zwyciężył był po trzykroć. Ergo Kolega Makgajwer pozwał Niewiernego Barmana na rewanż. Ale ten famulus Bachusa niewiadomego imienia i pochodzenia wymówił się niepisanym zakazem jaki na nim ciążył ze strony hotelowego rządcy. Nazajutrz okazało się, że miejscowy podczaszy to znany hazardzista, który dorabia sobie ogrywając turystów we wszystko nawet w bierki...

A Kubuś Puchatek podsumował to tak:
Nie ufajcie barmanowi
Bo was zrobi, bo was zrobi…

Tagi: domino
14:29, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 sierpnia 2018

Mieliśmy zagrać w 53 z jedną dodatkową zasadą: gdy na na jednym końcu łańcucha jest 5 a na drugim - 3 to gracz zdobywa 8 punktów! Ale zagraliśmy tradycyjnie...

... bo piwa dzban polali
dominu cześć oddali
dzban drugi trzeci
a czas jakoś leci
głód stał się wielki
po zapiekance męki
dalej pić się chciało
dziesięć i pół zagrało
na koniec Kościuszko
przez nas pożegnany
w narzutkę z napisem
konsTYtucJA był odziany
niespodziewanie...

(fragment z niewydanej jeszcze książki „Zdominuj swój świat“)

wariant z punktowanie za [5] i [3] na końcach łańcucha podpatrzyłem na stronie 5 and 3 Dominoes Federation

Tagi: domino
14:57, domino-gry , 53
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 sierpnia 2018
środa, 15 sierpnia 2018
piątek, 10 sierpnia 2018

Gdzieś nad jeziorem zagraliśmy jedną partię w TRIOMINOS. Ale o tym już było... Lecz potem Muza zaproponował, żebyśmy zagrali 4x7 czyli Matadora na cztery ręce. Dwie nastoletnie Nimfy się zgodziły i rozegraliśmy bliżej nieokreśloną ilość rozdań czego nie przerwał nam zmrok, który rozświetliliśmy doraźnie świecznikiem uczynionym z naprędce acz chętnie dopitej przeze mnie butelki bachusowego nektaru. Oczywiście Nimfy wiodły prym w grze więc gdy i Muzie znudziło się nieustanne przegrywanie nauczyłem je grać w 10,5 a potem w 7.Roninów aby jeszcze dominowo trochę się wzajemnie mężnie ponaparzały...

Wolę nazwy 7.Roninów niż Magnificient Seven oraz 10,5 niż Virtual Stone. 7.Roninów z przekory a 10,5? Bo dobrze kojarzy mi się z piwem o takiej nazwie. Tłumaczyłem to już we wpisie na tym blogu. Wspominałem tam też o drugim kultowym piwerku z tego okresu czyli EB. I ono po latach pojawiło się ponownie w sprzedaży w Polsce. I takie właśnie „nowe“ EB miałem okazję doręczyć znajomemu Niemcowi, który specjalnie zamówił je z Polski aby zabrać na wyprawę na Nordkapp. I takie właśnie „nowe“ EB chłodzi się właśnie w mojej lodówce... Czego i Wam przy tym upale życzę!

Tagi: domino
16:45, domino-gry , rum
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 sierpnia 2018

Gdzieś nad jeziorem miałem szansę zagrać jedną partyjkę w TRIOMINOS. Fajna gra dominowa gdyby nie żmudne liczenie punktów prawie jak w moich "ulubionych" scrabblach. Więc raczej nie kupię a dominomaniakom polecam raczej TRILES. Bo punktów liczyć nie trzeba...

piątek, 27 lipca 2018
piątek, 20 lipca 2018

Dość dawno temu dzielny milicjant na motorze w ramach kary za jazdę w dublecie na rowerze dokładnie na winklu wypuścił powietrze z kół wspomnianego już bicykla uniemożliwiając szybkie acz ekwilibrystyczne dotarcie do domu dwóm pacholęciom: mojemu koledze i mnie. Niedługo potem mój kolega (właściciel roweru) na stałe wyjechał z Polski. Potem przysłał mi kartkę pocztową z H., gdzie zamieszkał wraz z mamą. Wtedy gdy panował jeszcze Edzio Kredytobiorca, miasto H. wraz z przynależną resztą to była ziemia obiecana, mlekiem i miodem płynąca kraina wszelkiej szczęśliwości miszczów świata w harataniu w gałę. Oni zdobywali kolejne tytuły a ja o zobaczeniu miasta H. mogłem pomarzyć unurzany w rzeczywistości, na której czele stał General Spawacz.  A teraz…. W sumie jeszcze rok temu wygrana w domino z Kolegą Makgajwerem była bardziej prawdopodobna i przyniosłaby mi więcej radości niż to, że dzisiaj jestem w tymże mieście H., gdzie zapędził mnie los jako przymuszonego ekspatę. Zresztą nie jestem tu po to abym spotkał Kasię z H. i pograła z nią w domino! Ciekawe jak jest szansa żebym odnalazł kolegę i zasiadł z nim przy browarku do dominowej partyjki, wspominając naszą rowerową przygodę? A i frytki do tego:

Ciekawe jest również to, że miasto, w którym mieszkami (i gdzie popełniłem powyższe zdjęcie) oraz miasto H. jeszcze 74 lata temu leżały  tym samym państwie…

poniedziałek, 16 lipca 2018

Na wczorajszy finał w harataniu w gałę nie załapały się takie tak znamienicie opłacane tuzy wśród kopaczy jak Ronaldo, Messi, Neymar czy Lewadowski ale na murawie pojawił się sowicie opłacany trubadur Will Smith (rocznik ‘68). Jako gwiazda części artystycznej. Mnie podobał się  on w filmie „W pogoni za szczęściem”, który wszedł na ekrany w 2006 roku. Aktor specjalnie na potrzeby tej roli nauczył się układać kostkę Rubika od ówczesnego rekordzisty świata w układania kostki z zawiązanymi oczami, który opracował własną metodę dla początkujących. Potem w jakimś tokszole Will Smith ułożył kostkę w czasie 58 s. Również w 2006 roku pojawił się prototyp kolejnego klonu wynalazku Erno Rubika nazwany przez wynalazcę Bump Cube (potem znana również jako Mirror Blocks lub Mirror Cube). Ostatnio dałem ją do ułożenie nastolatkowi, który przechwalał się, że tradycyjną kostkę układa nawet w 15 s. Ale Mirror Cube nie udało mu się ułożyć ani razu, pomimo że do jej ułożenia potrzebna jest taka sama wiedza jak do zwykłej kostki, bo jej działanie oparte jest na takim samym mechanizmie. „Pycha kroczy przed upadkiem…” Dowodzi to jednak, że warto grać w odmiany gier dobrze już znanych. Szczególnie sprawdza się to w przypadku gier w domino. Ciekawe czy Will Smith poradziłby sobie z taką kostką:

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 44