kontakt: kuba.libre
USUŃ @poczta.fm

zapiski gracza w domino
piątek, 02 marca 2018

Człowiek aby móc się zabawić i pograć musi nie mieć trosk bytowo-życiowych i jednocześnie dysponować wolnym czasem. Oczywiście łatwo to realizować na Karaibach ale na arktycznych obszarach Grenlandii, Kanady, Alaski czy Syberii? Okazuje się jednak, że Inuici (w Polsce znani jako Eskimosi) w XIX wieku grywali w grę za pomocą kości przypominających nasze domino. Na taki komplet mogło składać się od 60 do 148 kości. Pochodzący z tamtych czasów komplet znajduje się w zbiorach Muzeum Historii Naturalnej w Waszyngtonie. Takimi kompletami Inuici grywali hazardowo a stawką były zarówno drobne lecz drogocenne w ich warunkach rzeczy jak i... żony graczy. Podobno zdarzało się, że przegrana żona zasiadała do gry aby się odegrać... Świadczy to o tym, że nawet w skrajnych dla nas warunkach klimatycznych musi się znaleźć czas na odpoczynek. Czas kiedy oddajemy się zajęciom, które mogą w takich okolicznościach przyrody wydawać niepotrzebne i szalone, dziwaczne i dziecinne. Ale są nam do życia potrzebne abyśmy nie zwariowali. 

 
sobota, 24 lutego 2018

101 lat temu trwała I wojna światowa. Na krótko przed swoja abdykacją Mikołaj II pod datą 26 lutego 1917 zapisał w pamiętniku:
O godz.10 poszedłem na nabożeństwo. Raport skończył się wcześnie. Na śniadaniu było dużo osób i wszyscy obecni w kwaterze cudzoziemcy. Napisałem do Alix i pojechałem szosą w kierunku cerkwi. Dzień był jasny, mroźny. Po herbacie poczytałem i przyjąłem przed obiadem gen. Tregubowa. Wieczorem zagrałem w domino.
60 lat później trwała w najlepsze zimna wojna a Leonid Breżniew jako Gensek sprawował wówczas władzę równą carom. 20 lipca 1977 zapisał w pamiętniku:
Śniadanie. Golenie. Pływałem w morzu 1 godz. 10 min., potem w basenie. Poszedłem na molo. Zabiliśmy kozła. Obiad. Rozesłać wśród Politbiura materiał o rakiecie transportowej Czełomieja. Odnośnie operacji zdemaskowania szpiegostwa pracowników ambasady USA. Zgadzam się z projektem uchwały i nagradzaniem osób, prowadzących tę operację. Pograłem w domino z Czernienko.

A w co teraz grywa car?

sobota, 17 lutego 2018

Kosowo było częścią Jugosławii a po jej rozpadzie pozostawało częścią Serbii aż do serii jednych z najcięższych bombardowań po II WŚ w 1999 roku. Wkrótce potem Amerykanie wybudowali tam Camp Bondsteel czyli jedną z największych baz wojskowych poza granicami USA, gdzie dziś stacjonuje ponad 7000 żołnierzy. Dokładnie 10 lat temu w 2008 roku Kosowo ogłosiło jednostronną niezależność od Serbii. Obecnie jest uznawane przez ponad 100 państw, w tym Polskę. To typowa Dominowa Republika: utworzona na życzenie i na potrzeby Wielkiego Brata zza Wielkiej Wody i zamieszkana przez Albańczyków - wielkich miłośników gry w domino. Z punktu widzenia czystej ekonomii to projekt ułomny, któremu nie opłacało się tworzyć własnej waluty więc przyjęto euro, dodatkowo dławiony nepotyzmem, korupcją i bezrobociem. W dwumilionowym Kosowie, które zajmuje obszar mniej więcej województwa świętokrzyskiego, ponad 60% społeczeństwa nie ma stałej pracy. Wielu Kosowian utrzymuje swoje rodziny w kraju z pracy za granicę. Dlatego Kosowo poczytywane przez przeciwników jako 51. zamorski stan USA wcale nie miałoby nic przeciwko temu. Uwielbienie dla Amerykanów jako gwarantów istnienia Kosowa widać na tamtejszych ulicach. Wszędzie pełno amerykańskich flag i nazw, a amerykańscy politycy mają tam swoje pomniki i ulice. Są w stanie zaakceptować to, że ambasador USA przynosi posłom w kopercie nazwiska kandydatów na prezydenta Kosowa, w zamian za amerykański paszport i możliwość wyjazdu do kraju Wielkiego Brata aby na emeryturze móc zasiąść do partyjki domina jak starzy emigranci z Kosowa w Starbucksie w Stamford:



sobota, 10 lutego 2018

Grając klasycznie w Mugginsa gra się kolejne rozdania aż jeden z graczy w zapisie przekroczy 60 punktów (zdobędzie minimum 61) czyli jedno okrążenie kribydża. Ale współcześnie również stosuje się amerykański styl liczenia punktów, w którym za punkty zdobywane w grze uważa się liczbę zaliczonych oczek (czyli 10 oczek to 10 punktów). Wówczas seta gra się do 250 punktów czyli do 50 punktów na kribydżu. Zapis prowadzi się na papierze za pomocą tzw. domków gdzie 1 kreska to 5 punktów a kółko to 10 punktów. Pełny domek to 50 punktów (10 punktów na kribydżu). Seta wygrywa ten kto pierwszy zbuduje 5 domków (50 punktów na kribydżu). 50ka wygrywa!

sobota, 03 lutego 2018

Onegdaj spojeni dominowym melanżem siedzieliśmy obok ratusza z XV wieku i podziwialiśmy jak para mieszana tajnos agentos stoi na straży prawa w temacie spożywanie alkoholu w miejscu publicznym. Kolega Makgajwer nawet skomentował to rozgrywające się tuż obok żenujące zajście wyrażając głośno swoją dezaprobatę. Trochę to dziwne gdy rządzący w trosce o wychowanie w trzeźwości uchwala kolejne ukazy lecz nie brzydzi go kasa z akcyzy i podatków, który w kraju nad Wisłą leżącym na tzw. pasie wódki wynosi 75% ceny tego produktu. Może dlatego prawo uchwala się zimą a nie w sezonie piwkowania pod chmurką.
W Polsce od dłuższego czasu trwa dyskusja na temat picia piwa w miejscach publicznych. W USA nielegalne jest nawet poruszanie się z otwartą butelką alkoholu. W pewnych wypadkach policja przymyka jednak oko, czy to w przypadku kampusów uczelnianych, wielkich sportowych wydarzeń czy gdy trzyma się butelkę w ukryciu np. w kultowej papierowej torebce. Do takich wyjątkowych wydarzeń należy tailgate party czyli dosłownie impreza na klapie bagażnika. Jest to piknik podczas, którego grilluje się i konsumuje napoje alkoholowe przyniesione przez samych uczestników. Jest to więc impreza składkowa bez komercyjnych budek z żarciem i piciem. Odbywają się one na parkingach przed stadionami, przed meczami lub koncertami i od czasu do czasu po ich zakończeniu. Jej uczestniczy socjalizują się również grając w gry zręcznościowe lub stolikowe, w tym również w domino:

19:57, domino-gry , rum
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 28 stycznia 2018

grę idealną już znalazłem lecz nadal poszukuję cucina perfetta; niby łatwe w czasach gdy każdy bieda-dyskont oferuje bataty, ananasy i inne frykasy...
cucina povera; z pozoru to określenie pejoratywne; ale genetycznie to styl gotowania bardzo kreatywny, pełen sezonowych, miejscowych i nierzadko endemicznych warzyw i owoców, oparty na oliwie i serach; oszczędny w serwowaniu mięsa, w zamian chętnie korzystający z ryb i owoców morza, jeżeli jakieś są akurat pod ręką; preferujący domowe wina własnej produkcji lub pozyskane w drodze dobrosąsiedzkiego barteru; bardzo ściśle związany z porą roku i tradycją regionu; idealny starter do partyjki domina...

Tagi: domino
14:27, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 stycznia 2018

twój fon zawiera backup twojej duszy
uśmiechnięte selfie
zdjęcie z wakacyjnego melanżu
zastygłe chwile szczęścia
nakręcony fragment koncertu
maile od matki, żony, kochanki
świadectwa pokus i grzechu w historii przeglądarki
sobotnie zaproszenie na łotsapie
pretensje i zachwyty zaklęte w emotikonkach;
zawsze w zasięgu,
powierzasz mu swoje tajemnice
nawet twoje dominowe kamienie:

ale
fon to ty
więc
złodziej twojego fona może stać się tobą
wejdzie w twoje buty
nie dowie się nikt
gdy w końcu się spostrzegą, już będzie po...
[... Dmitrij Głuchowski „Tekst“]

Tagi: domino
11:42, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 14 stycznia 2018

Świat jest coraz mniejszy. Przynajmniej wirtualnie. Parę wpisów temu graliśmy eksperymentalnie w 5/3. Gra wygrzebana z amerykańskiej strony. Zagrana w polskiej piwiarni. Myślę sobie: jesteśmy jedyni i ekscentryczni. Ale nie! Okazało się (vide: komentarz do wpisu 5/3), że grywa się tak również w angielskim pubie gdzieś pomiędzy Manchesterem a Nottingham. Ostatni raz byłem w takim miejscu zeszłej jesieni za sprawą książki „Okruchy dnia“ autorstwa Ishiguro Kazuo... wirtualnie...
5/3 to gra niesymetryczna. Po dwóch setach powinien być remis. Przydałoby się więc jakieś eleganckie i godne rozstrzygnięcie. Nie „rzuty karne“ czy „złoty gol“. Raczej „tie-break“. Coś w stylu dogrywki jak w grze Liga, którą właśnie reaktywowałem na blogu z regułami gier w domino.

 

Tagi: 53 domino
17:48, domino-gry , 53
Link Dodaj komentarz »
sobota, 06 stycznia 2018

Zwiedzając skarbiec na Wawelu nie znajdziecie w nim koron polskich królów i królowych gdzie były przechowywane do III rozbioru Polski w 1795 roku. Zostały wówczas wraz z pozostałymi regaliami skradzione przez żołnierzy pruskich i przekazane w liczbie pięciu sztuk (w tym jedna niewieścia) do skarbca w Berlinie, gdzie od 1700 roku znajdowała się już jedna polska korona. W 1809 roku zostały potajemnie przewiezione do Królewca. Król pruski mający kłopoty finansowe po klęsce w wojnach napoleońskich nakazał ich rozebranie i przetopienie co nastąpiło w 1811 roku. Ze złota i srebra, pozyskanych z koron oraz pozostałych insygniów królewskich, wybito monety, a kamienie szlachetne sprzedano.
Może w 3Króli należałoby zagrać o tytuł Dominowego Króla albo Królowej i prawo do noszenia przez rok chociażby papierowej lub plastikowej korony:

Tagi: domino stolik
11:48, domino-gry , stoliki
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 stycznia 2018
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 41