kontakt: kuba.libre
USUŃ @poczta.fm

zapiski gracza w domino
sobota, 16 czerwca 2018

mój kolega ze szkolnej ławy zawsze opowiadał że jedyną znaną mu osoba która przeczytała „Ulissesa“ jestem ja lecz nie była to prawda aż do teraz więc zrozumiałem dlaczego dzieło Joyce’a jest na szczycie listy książek których nikt nie kończy bo kogo dziś obchodzi Biblia grecka czy rzymska mitologia albo opera po włosku czy francusku albo astronomia lub msza po łacinie i kto do mowy potocznej świadomie i sensownie wtrąca łacińskie francuskie albo włoskie sentencje i zwroty a do tego irlandiomania szekspiromania topo- a może pornografia Dublina i w ogóle jakby nieobecny narrator nie zaspokaja głodu czytelnika na fabułę ostatecznie więc „Ulisses“ przypomina mi stary dowcip polityczny za który gdzieniegdzie można było kiedyś wprawdzie trafić do więzienia lecz to żart de facto mający krótki żywot bowiem żyje on tak długo jak długo trwają okoliczności które chcemy nim ośmieszyć i wykpić dotyczy to zarówno czasu jak i przestrzeni a po latach bez znajomości kontekstu który uległ przedawnieniu nie zdoła nas już rozbawić choć niewątpliwie jest świadectwem minionej epoki jednakże satyra polityczna nierzadko zawiera całkiem sporą dawkę uniwersalnego humoru par excellence sytuacyjnego jak choćby obrazek na którym do partyjki domina zasiadają papież Franciszek prezydent Obama Raul Castro oraz anonimowa niewiasta reprezentująca per procura kubański naród



Tagi: domino
08:52, domino-gry , politycznie
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 czerwca 2018

trzeba opuścić pięterko nad winnicą
szkoda że nie fermentują tu dominowego wina

ale w końcu to weingut a nie lagar
może choć jedno z win które wiozę będzie pretekstem do partyjki domina

Tagi: domino wino
11:23, domino-gry , rum
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 maja 2018

Oczywiście zawsze można w garażu trzymać samochód ale (na pewno z
z USA) dotarła do nas taka zaraza, żeby użytkować garaż w sposób alternatywny. Mój kolega zamiast fury ulokował tam swój biznes. Bo w garaży zaczynali: Disney, Amazon, Apple, Nike, Mattel, Microsoft...  Ale większość znanych mi miłośników alternatywnego użytkowania garażu transformuje go w graciarnię. Należy więc projekt „garage 2 garbage“ uznać za rozwiązanie mainstreamowe.
A przecież garaż to idealne miejsce na męski azyl: rozwiązanie doskonałe bo niezależnie od okoliczności przyrody w takiej męskiej czilałtowni zawsze można elegancko spędzić czas. Z dala od gderania i bycia w zasięgu... Majsterkować można, grzebać przy motorze można albo znaczki oglądać... Whatever.
Oczywiście wymaga to trochę wysiłku: posprzątania, pomalowania ścian, wstawienia jakiś mebli z odzysku, powieszenia na ścianach plakatów z niuniami w dezabilu itd. Badania dowodzą, że posiadanie azylu wpływa u osobnika płci męskiej na długowieczność: hobby w jego zaciszu samoistnie reguluje poziom ciśnienia krwi i zdecydowanie redukuje stres. A jeżeli do tego dodać piwko i domino:

Oczywiście zawsze można w garażu trzymać samochód....

piątek, 04 maja 2018
piątek, 27 kwietnia 2018

Określenie szalony kapelusznik wiąże się z tym, że przedstawicieli tego zawodu trapiły takie dolegliwości jak drżenie mięśni, dezorientacja oraz zaburzenia mowy. Powodem tego było wdychanie oparów rtęci podczas wyrobu filcowych kapeluszy co powodowało nieodwracalne zmiany w ich mózgach. Natomiast ciężko określić szalonym stylem jazdy to co prezentuje na drodze kierowca zwany kapelusznikiem. A jak szalony styl gry prezentują dominowi kapelusznicy?



Tagi: domino
19:52, domino-gry , varia
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 kwietnia 2018

Nigdzie nie wybieram się w ten najbliższy zdwojony łikend majówkowy i tęsknię już do wakacji... Ale raczej nie wybiorę się do Avión. To dość ekscentryczna miejscowość wakacyjna leżąca w hiszpańskiej Galicji. Mimo, że leży 50 km od najbliższej plaży to tamtejsze rezydencje czy też domy mogłyby z powodzeniem stać na zamożnych przedmieściach Miasta Aniołów czy też Miami, a ulicami pomykają merce i bemy. Wszystko to wtórny efekt emigracji sprzed dwóch pokoleń. Pod koniec XIX wieku miejscowość opustoszała a ludzie za pracą wyjeżdżali nie tylko do wielkich hiszpańskich czy europejskich metropolii ale również do Ameryki. Ale bez względu na to, gdzie trafili nie wyrzekali się swojej kultury, trzymali się z innymi krajanami, pobierali między sobą, jedli galicyjskie potrawy i... grali w domino. A ci, którym się poszczęściło, wracali tam w czasie wakacji. Ta tradycja wciąż żyje i dlatego obecnie co lata populacji Avión wzrasta nawet trzykrotnie. Wielu gości to wnuki bądź prawnuki byłych mieszkańców. I właśnie dlatego już kilkakrotnie do tej deszczowej, górskiej wioski przyjeżdżał Carlos Slim, na początku obecnej dekady najbogatszy człowiek świata a obecnie zajmujący 6. miejsce w tym rankingu. Tego meksykańskiego krezusa, potomka libańskich emigrantów, niezmiennie gości tam w swojej wakacyjnej rezydencji Olegario Vázqueza Raña, meksykański miliarder, będący potomkiem galicyjskich imigrantów. Ci panowie, i ich pieniądze, powinni siedzieć przy eleganckim, wyłożonym zielonym suknem stole do ruletki w Monte Carlo ale skoro są w Avión to co najwyżej mogą zasiąść przy wytartym, pozbawionym obrusu stole lokalnego baru do wieczornej partyjki domina. Fałszywa skromność czy też wielkopańska ekstrawagancja? I fotka do tego:

piątek, 13 kwietnia 2018

W związku z androidowym wpisem przypomniał mi się pewien wątek z myśli ulotnych jaki pojawił się podczas jednego z dominowych melanżów z Kolegą Makgajwerem: co będzie gdy producent, podobnie jak w filmie „Blade Runner“, w swoim produkcie umieści zabezpieczenie, które po określonym czasie wyłączy funkcje życiowe twojego autonomicznego samochodu? Przecież już w tej chwili projektuje się tak wiele urządzeń aby psuły się po okresie gwarancji... Ale na szczęście kompletu domina to nie dotyczy! Raz zakupiony może służyć paru pokoleniom graczy. Dożywotnia gwarancja. No chyba, że dominowe kamienie będą jadalne. Na przykład z czekolady:

Tagi: domino kamole
07:53, domino-gry , kamole
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 kwietnia 2018

Toczą się nobliwie ulicami Hawany: na łysych oponach, wypłowiałe od słońca, z kutymi ręcznie resorami, napędzane ekonomicznym, radzieckim silnikiem, z filtrami ze słoików, z chałupniczo wyrabianymi azbestowymi okładzinami hamulcowymi, z mieszanką szamponowo-rumową zamiast płynu hamulcowego. Kiedyś hawańska starówka zamieniona zostanie przez rozrywkową korporację na etnograficzny park rozrywki i wówczas oryginały, zastąpione przez plastikowe podróby, trafią do garaży niemożliwie nadzianych snobów. Ale nie jest to pomysł nowy bo pod koniec lat 80. wpadła na niego komunistyczna nomenklatura i kubański rząd zaczął oldtimery skupować lub wymieniać na nowe Łady aby potem z zyskiem sprzedawać je za granicą. Wstyd: przecież to czysta spekulacja, która powinna być obca socjalistycznej gospodarce ale pecunia non olet. Nie udało się jednak pozyskać w ten sposób chryslera, którego właścicielem był Ernest Hemingway. Pisarz kupił go za 3924 USD a kubański rząd próbował go pozyskać od ostatniego, kubańskiego właściciela, emerytowanego policjanta oferując w zamian Ładę, ale ten zażądał domu. Negocjacje się przeciągała a w między czasie były policjant furę ukrył i tratwą popłynął do Miami. Podobno słynny wehikuł odnaleziono w 2011 roku a jego renowacji podjął się też słynny „policjant“ - David Soul czyli Hutch z serialu „Starsky  i Hutch“. Jednak według miejskiej legendy chrysler, święty graal kubańskiej motoryzacji, nadal stoi sobie spokojnie gdzieś na prowincji w garażu, przed którym rozegrano już niejedną partię domina, i czeka na swego motoryzacyjnego Indianę Jones’a lub Larę Croft.

niedziela, 01 kwietnia 2018

Kamil Stoch zdradził, że po zakończeniu kariery skoczka narciarskiego, chce zostać profesjonalnym piłkarzem. Podobno trwają już negocjacje z Liverpool F.C., którego jest zagorzałym kibicem. Szukanie nowych sportowych wyzwań po zakończeniu kariery w dyscyplinie, w której osiągnęło się już wszystko jest popularne. Adam Małysz próbował swych sił w rajdach samochodowych a Michael Jordan grał w baseball oraz golfa. Jednak nasz obecny król skoczni chce iść droga podobną jak Usain Bolt. Najszybszy człowiek świata deklarował to już od dawna bo bycie piłkarzem było jego marzeniem w dzieciństwie, a jego ulubionym klubem jest Manchester United. Na razie 10 czerwca 2018 roku Jamajczyk na stadionie Old Trafford zagra w meczu charytatywnym ale nie tak dawno spekulowano o jego grze w jakimś cieplejszym klimacie niż Europa. Na razie trenował z zawodnikami Borussii Dortmund.
Wierzę, że Kamil Stoch jest fizycznie przygotowany do nowego wyzwania. Jednak w obecnym sporcie liczy się również przygotowanie mentalne. Osobiście polecam domino, przy którym ładuje akumulatory Usain Bolt podobnie jak wcześniej relaksowali się król futbolu Pele czy Denis Law (była gwiazda Manchester United).

piątek, 23 marca 2018

Być może uważam, że „Elegia dla bidoków“ to sfabrykowany panegiryk „amerykańskiego snu“ jako rewanż za to, że guru literatury science fiction Philip K. Dick twierdził, że Stanisław Lem był komunistyczną fałszywką, za którą kryła się grupa autorów piszących na zlecenie komunistycznej partii, aby przejąć kontrolę nad opinią publiczną. Niemniej jednak twórczość Dicka nie jest taka rozrywkowa i trywialna za jaką powszechnie uważa się science fiction. Już w latach 60-tych ubiegłego wieku w swoich utworach podejmował temat etyki w koegzystencji humanoidalnych, inteligentnych androidów oraz ludzi. Ale przecież sztuczna inteligencja nie musi wyglądem przypominać człowieka! W sumie może lepiej i bardziej funkcjonalnie jakby była samochodem. Ale jak powinien zachować się samochód autonomiczny w przypadku gdy nie z jego winy będzie miał do wyboru zabić własnego pasażera czy innego uczestnika ruchu? Klasyczny problem etyczny: dylemat wagonika, będący leitmotivem „Behawiorysty“ Remigiusza Mroza. Do tej pory prawo nie zezwalało na użytkowania samochodów samosterujących się bez nadzorującego ich fizycznie operatora, który siedząc w pojeździe mógł w każdej chwili przejąć obowiązki kierowcy. Lecz za parę dni władze stanu Kalifornii będą mogły wydawać pozwolenia na użytkowanie takiego wehikułu. A co w takim pojeździe podczas podróży mają robić pasażerowie? W latach 50-tych wyobrażano sobie, że mogą pograć w domino:

11:10, domino-gry , stoliki
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 42