kontakt: kuba.libre
USUŃ @poczta.fm

zapiski gracza w domino
Blog > Komentarze do wpisu

Czajchana

Czech, żeby robić nic idzie do piwiarni i… pije piwo. A Kurd? Analogicznie: idzie do czajchany i… pije czaj. Lecz czajchana to nie nasza herbaciarnia. U nas to  raczej miejsce dla małolatów, chcących poplotkować kobiet lub pary zakochanych. Tam do czajchany niewiasty mają wstęp wzbroniony. Młodzież też nie jest tam raczej mile widziana. Czajchana przypomina raczej dom gry dla panów w sile wieku: świeżo parzony czaj to pretekst, żeby pograć w domino lub tryktraka. Nie jest to jednak szulernia a raczej klubokawiarnia. Bowiem hazardu zakazują tam surowa wiara i obyczaje. Pomieszczenie wypełnia gwar męskich rozmów i śmiechów, w którym nikną odgłosy kładzionych na stołach kamieni domina oraz toczących się po drewnianych planszach kości. Gdzieś w kącie szumi telewizor a ze zdjęć na ścianach przyglądają się obecni i dawni herosi. Trochę tak jak w sali do języka polskiego obwieszonej podobiznami tuzów naszej literatury, a która popołudniami robiła za szkolną świetlicę. Bo czajchana to nie jest elegancka nowojorska knajpa lub lanserskie bistro ze paryżewa. Tutaj nie trzeba rezerwować miejsc na tydzień naprzód. Tanie, plastikowe, ogrodowe krzesło znajdzie się dla każdego pana, który chce napić się herbaty i spróbować swych sił przy dominowym stole.

piątek, 21 lipca 2017, domino-gry
Tagi: domino herbata

Polecane wpisy